Niemcy zaczęli ostro popijać

Angela Merkel, wódka Źródło: PAP, Pixabay, collage
Angela Merkel, wódka Źródło: PAP, Pixabay, collage

W czasie epidemii spożycie alkoholu wzrosło w Niemczech aż o 37 proc. Nasi zachodni sąsiedzi dużo częściej sięgają również po papierosa.

Badanie przeprowadził Centralny Instytut Zdrowia Psychicznego (ZI) w Mannheim i wzięło w nim udział 3200 osób. Ankieta była anonimowa. Uczestnicy mieli napisać, czy spożywają więcej czy mniej alkoholu niż przed epidemią.

Wyniki nie pozostawiają złudzeń. Izolacja i stres związany z epidemią znacząco podniosły wskaźniki spożycia alkoholu. Spożycie wzrosło aż o 37 proc. To naprawdę sporo.

Niemcy nie tylko częściej zaglądają od czasów wybuchu epidemii do kieliszka, ale również częściej palą. Tutaj odnotowano wzrost aż o 40 proc.

Badanie pokazuje też kolejną prawidłowość. Wzrost tego typu szkodliwych nawyków o wiele częściej obserwowano wśród osób z niższym wykształceniem.

– Rodzi to obawy, że ta grupa jest będzie szczególnie narażona na rozwój uzależnienia od alkoholu – stwierdził prof. Falk Kiefer.

Drugie badanie jest planowane na jesień tego roku. Pokaże ono czy wzrost był tymczasowy, czy się utrzymał.

Źródło: polsatnews.pl

3 KOMENTARZE

  1. Niech chlają jak najwięcej, bo mają przecież powody; chcą Jurokołchoz ustawić wg własnych interesów, a tu taka Polska, Czechy czy Węgry sprzeciwiają się ich hegemonii – a przecież wiadomo, że tutaj ,,Ordnung muss sein,, wg niemieckiego porządku. No to chlają ze smutku.

Comments are closed.