Szwecja szykuje się na druga falę koronawirusa, choć pierwsza nabiera tempa

Anders Tegnell, główny epidemiolog Szwecji odpowiada za strategię
Anders Tegnell, główny epidemiolog Szwecji odpowiada za strategię "otwartego" kraju w walce z koronawirusem. Gospodarki nie uratował. Zdjęcie: EPA/Anders Wiklund SWEDEN OUT Dostawca: PAP/EPA.

Rząd Szwecji ogłosił w poniedziałek rozpoczęcie przygotowań do mogącej nastąpić jesienią drugiej fali koronawirusa. Plan działania mają przygotować cztery urzędy. W Szwecji wciąż dochodzi do ogromnej liczby zakażeń.

Jeśli chodzi o jesień, to zdajemy sobie sprawę, że potrzebne są inne środki – oświadczyła minister ds. socjalnych Lena Hallengren, nie uściślając, jakie działania ma na myśli.

Szwedzki rząd liczy jednak, że pod koniec roku ogniska koronawirusa będą miały „raczej charakter lokalny”. Znów zgaduje, choć żadne wcześniejsze przewidywania w Szwecji się nie sprawdziły

Według Hallengren „urzędy powinny przyjrzeć się różnym scenariuszom, aby móc udzielić rad regionom oraz gminom lub w inny sposób szybko i skutecznie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa”. Od rządu to zadanie do wykonania do końca sierpnia otrzymały: Urząd Zdrowia Publicznego, Urząd ds. Leków, Zarząd ds. Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Urząd ds. ochrony cywilnej i gotowości, a także urzędy wojewódzkie.

W weekend dziennik „Svenska Dagbladet” napisał, że dotychczas państwo było „źle przygotowane do walki z pandemią”. Plany dotyczące tego, jak rząd powinien sobie radzić z takim kryzysem został opracowany dopiero w grudniu 2019 roku, gdy już było wiadomo o epidemii w Chinach. Dokument przedstawiał sceptyczne stanowisko wobec pozamedycznych działań, takich jak zamknięcie społeczeństwa.

Chiny są krajem totalitarnym, a nasze społeczeństwo jest bardzo zdecentralizowane, gdzie duże znaczenie odgrywa samorząd” – tłumaczył niemożność odgórnego zamknięcia kraju dyrektor Urzędu Zdrowia Publicznego Johan Carlson.

Szwedzka liberalna strategia, polegająca na zaleceniach zamiast zakazów, spotkała się z krytyką części szwedzkich ekspertów. Przed urzędami wciąż protestują grupy osób, które w wyniku epidemii straciły bliskich, domagając się bardziej restrykcyjnych działań.

Przedstawiciele Urzędu Zdrowia Publicznego, broniąc swojej strategii, podkreślali, że “szwedzka strategia może obowiązywać nawet dwa lata, a kraj najpewniej łagodniej przejdzie możliwą drugą falę epidemii”.

Liczono na nabycie przez większość społeczeństwa odporności. Badania wykazały, że przeciwciała nabyło do tej pory w zależności od regionu jedynie od kilku do kilkunastu procent ludności.

W Szwecji w poniedziałek zmarło kolejnych 13 osób z Covid-19, bilans zgonów to 5 433. Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wynosi 73 061. Oznacza to wzrost zakażeń od piątku o 1 642.

Szwecja ma jedne z najgorszych wskaźników na świecie jeśli chodzi o radzenie sobie z pandemią koronawirusa. W Szwecji na milion mieszkańców odnotowano już 550 ofiar koronawirusa. Gorzej jest tylko w Belgii, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Hiszpanii.

3 KOMENTARZE

  1. Liczba ludności Szwecji to 10 milionów z groszami…zmarło od początku 5400 osób. Czyli zmarło przez te prawie pół roku 0,054%…i oni śmią to nazywać PANDEMIĄ… Straszą ludzi liczbą zarażonych, którzy jak pan Małysz, poza świstkiem papieru nie mają żadnych objawów chorobowych…czy naprawdę ludzkość jest tak głupia..

Comments are closed.