REKLAMA
Strona główna Wiadomości Polska Prezes klubu piłkarskiego zatrzymany ws. afery pedofilskiej!

Prezes klubu piłkarskiego zatrzymany ws. afery pedofilskiej!

Kajdanki, areszt. Obrazek ilustracyjny. Fot. Pixabay
Kajdanki, areszt. Obrazek ilustracyjny. Fot. Pixabay
REKLAMA

Były prezes jednego z podkarpackich klubów piłkarskich został zatrzymany w aferze pedofilskiej – poinformował portal tvn24.pl. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach prowadzi w tej sprawie śledztwo od trzech lat. Do tej pory zarzuty usłyszało ponad 80 osób. Nieoficjalnie wiadomo, że zatrzymanym jest były prezes Stali Mielec.

Z informacji jakie otrzymał tvn24.pl od rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyny Gołąbek, podejrzany miał co najmniej od 2017 roku do marca 2020 r. posiadać i rozpowszechniać pliki zawierające treści pornograficzne z udziałem małoletnich oraz treści pornograficzne związane z posługiwaniem się zwierzęciem. Mężczyzna został aresztowany i usłyszał zarzuty.

Tymczasem media nieoficjalnie ustaliły, że zatrzymanym jest były już prezes Stali Mielec. Klub wydał w tej sprawie krótkie oświadczenie.

REKLAMA

„W nawiązaniu do ostatnich informacji medialnych dotyczących prowadzonego przez prokuraturę w Siedlcach śledztwa, pragniemy stanowczo podkreślić, że nie dotyczą one i nie mają absolutnie żadnego związku z działalnością Klubu. Bardzo prosimy o rzetelne informowanie w tej sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem tego faktu” – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Aresztowanie ma związek ze śledztwem rozpoczętym przez siedlecką prokuraturę w 2017 roku. Zaczęło się od zatrzymania mężczyzny posiadającego i rozpowszechniającego treści o charakterze pedofilskim. W tym momencie w ręce wymiaru sprawiedliwości trafiło już ponad 80 os. Wśród nich wspomniany działacz piłkarski. Ten nie przyznaje się jednak do winy, a jego obrońca uważa, że areszt jest nieuzasadniony.

– Stosowanie aresztu w tej sprawie jest całkowicie bezpodstawne. W tej sprawie jest jeszcze wiele rzeczy wymagających wyjaśnienia i za wcześnie na przesądzanie o winie. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Już przebywając w areszcie, zrezygnował z funkcji prezesa klubu, jako powód podając „względy natury osobistej” – powiedział w rozmowie z tvn24.pl adwokat Michał Zacharski.

Źródło: tvn24.pl, fakt.pl

REKLAMA