239 ofiar rozruchów po śmierci piosenkarza. W Afryce wrze!

Premier Etiopii Abiy odbiera pokojowego Nobla Fot. Wikipedia

Co najmniej 239 osób zginęło w manifestacjach i starciach, które wybuchły w regionie Oromia w środkowo-południowej Etiopii, a także w samej stolicy, po zamordowaniu znanego piosenkarza.

W Addis Abebie zginęło 10 osób. Ponad 200 w otaczającym ją regionie Oromia. To największy wybuch przemocy w Etiopii od czasu dojścia do władzy w 2018 r. premiera Abiya Ahmeda Alego. Rozruchy wywołało zamordowanie popularnego piosenkarza Haacaaluu Hundeessaa. Został zastrzelony przez nieznanych sprawców wieczorem 29 czerwca.

Ofiary śmiertelne to efekt tłumienia zamieszek przez siły bezpieczeństwa, ale też wynik starć pomiędzy członkami różnych społeczności. Przy okazji doszło do grabieży i niszczenia własności prywatnej i publicznej. Aresztowano ponad 3,5 tys. osób.

Stabilność etniczna Etiopii jest bardzo krucha. Premier lawiruje między różnymi grupami etnicznymi, a do zachwiania stabilności wystarcza każdy pretekst.

Zamordowany piosenkarz wywodził się z grupy Oroma. Wyrażał głos swojej grupy etnicznej, który potępiał jej marginalizację ekonomiczną i polityczną. Haacaaluu był też autorem muzyki towarzyszącej protestom, które ostatecznie doprowadziły do rezygnacji poprzedniego premiera i objęcia tego urzędu przez Abiya.

Źródło: PAP