Liroy o Konfederacji, Bosaku i szczepieniach. „Szczepcie się dla dobra większości? Tak Hitler mówił”

Krzysztof Bosak i Piotr Liroy Marzec. Foto: PAP
Krzysztof Bosak i Piotr Liroy Marzec. Foto: PAP

Piotr Liroy-Marzec był gościem w „Onet Rano”. Raper-polityk wypowiadał się na temat Konfederacji, Krzysztofa Bosaka i przymusowych szczepień.

Ostatnio znów głośno jest o przymusie szczepień. Głównie za sprawą panującej epidemii, ale również przez prezydenta, który co rusz zmienia zdanie ws. swojego zdania na temat szczepionek. Również Liroy odniósł się do tej kwestii.

– Nie jestem za przymusowym szczepieniem. Nie jesteśmy Hitlerem. Wtedy się szczepiło. Jestem za dobrowolny szczepieniem – stwierdził Piotr Liroy-Marzec w Onet Rano.

– Jestem za tym, żeby świat szedł do przodu. Ale jak ktoś mówi „szczepcie się”, bo to dla dobra większości, to tak Hitler mówił. Uważam, że powinno się szczepić, ale nie zmuszać. Rozmawiam z moimi kolegami lekarzami, kolega pokazał, gdzie miejsce jest na jego ostatnie szczepionki – były w koszu. Nie jestem za przymusowym szczepieniem kogokolwiek. W tym wypadku demokracja nie istnieje, jak się zmusza do szczepień – mówił dalej.

Muzyk wypowiedział się również na temat kandydata Konfederacji na prezydenta. Przypomnijmy, że Piotr Liroy-Marzec współtworzył Konfederację u jej początków. Później drogi jego środowiska i prawicowego bloku się rozeszły.

– Nie przepadam za socjalizmem narodowym, nie jestem fanem PiS. Powiedziałem, jak Konfederacja zaczęła się zamykać, że ta kadencja to będzie Konfederacja Bosaka, to mądry chłopak. Widzę ze ma dużo do powiedzenia. Winnicki i Bosak to dobry duet. To jego kadencja. On wie, jak wykorzystać moment. Stał się naturalnym liderem – mówił polityk.

W Konfederacji nie ma jednego lidera. Stronnictwo jest blokiem ugrupowań prawicowych: konserwatywnych-liberałów, paleolibertarian, konserwatystów, nacjonalistów i monarchistów.

Źródło: Onet.pl

22 KOMENTARZE

  1. Wolę określenie Patriotów, nie nacjonalistów. Nacjonalistą to był hitler, do tego był też socjalistą co stanowi dość wybuchowa mieszankę. Zresztą wszyscy najwięksi XXw. bandyci to byli socjaliści jak lenin, stalin lub tez narodowi socjaliści jak właśnie hitler czy mussolini.

    • Niestety powtarzasz lewicową propagandę. Hitler nie był zwykłym nacjonalistą, tylko szowinistą, czyli człowiekiem który swój naród stawia wyżej od czegokolwiek, także od zasad, także od Boga. Różnica jest więc fundamentalna, bo nacjonalizm jest jak zwykłe wspieranie swojej rodziny i przejmowanie się jej losem bardziej niż losem innych rodzin (jest po prostu miłością), a szowinizm jest jak zabijanie i okradanie innych rodzin dla dobra swojej rodziny (czyli jest nienawiścią). Szowinizm to jest taki nacjonalizm bezbożny, nacjonalizm pogański i z tej racji nie można go porównywać do po prostu miłowania swojego narodu, niełączącego się z nienawiścią do innych narodów. Bo to nie jest przecież szczegół, tylko zasadnicza różnica. Zresztą polski nacjonalizm nie jest rasistowski, bo dla nas członkiem naszego narodu może być każdy, kto pragnie nim być i kto udowadnia to pracą na rzecz naszego narodu (obojętnie czy ma kości grubsze od średniej, nietypowy kolor włosów czy skóry, czy rzadko występujący wśród Polaków kształt oczu). Jak pisał jakieś 80 lat temu nasz narodowiec Wincenty Lutosławski:

      „Do polskiego narodu należą spolszczeni Niemcy, Tatarzy, Ormianie, Cyganie, Żydzi, jeśli żyją dla wspólnego ideału Polski. (…) Murzyn lub czerwonoskóry może zostać prawdziwym Polakiem, jeśli przejmie dziedzictwo duchowe polskiego narodu, zawarte w jego literaturze, sztuce, polityce, obyczajach i jeśli ma niezłomną wolę przyczyniania się do rozwoju bytu narodowego Polaków.”

      Czy widzisz coś złego w takim podejściu? Bo ja nie. Proszę to zauważyć… polski nacjonalista to nie jest ktoś łysy czy o niebieskich oczach, tylko właściwie ktoś, kto jest częścią i komu zależy na rozwijaniu przedsiębiorstwa o nazwie „Polski Naród”, i to obojętnie jaką aparycją i jakimi genami by nie dysponował.

  2. Liroy (scyzoryk z Kielc) Doda, Margaryna, Martyniuk, Nitras, Jaki, Mazurek, „obatel” Czarnecki, caryca Suski – to dla was nowe bożyszcza, autorytety? Powiedział, czy pies zaszczekał – to, to samo. Idiota i tyle. Cytat Liroya przygłupa: ” Nie jesteśmy Hitlerem. Wtedy się szczepiło. ” Zresztą, nie ma z kim dyskutować.

    • Jarun/niklot, zahukany, zakompleksiony, gówniarz, nic nie znaczący człowieczek, tchórzliwy do szpiku kości. Tak mu ta strona się nie podoba, a ciągle wraca i pluje jadem. Dlaczego, ano dlatego, że w realnym świecie jest nikim, a za kompem bezpiecznie może dokopać, obrazić, znieważyć, czuje się dowartościowany, ważny.
      Dotrzymaj wreszcie swojej obietnicy i odejdź na zawsze pokrako moralna, a nie zmieniaj nicka.

    • Jarun rzekłeś prawie dobrze. Dodam, więc, że w kwestionowanej wypowiedzi ani koniugacji, ani racji. To facet, któremu chyba wyrok przerwał uczęszczanie do podstawówki (wsio rawno, czy dziennej, czy wieczorowej). Tyle, w temacie…

    • ▌▌Libertarianin to raczej dałby spokój dinozaurom — to przewodnicząca Platformy Obywatelskiej i premier RP rzucała kamieniami w dinozaury, sama o tym opowiadała, jaka była wtedy technika…

      .

  3. „Przypomnijmy, że Piotr Liroy-Marzec współtworzył Konfederację u jej początków” ???!!! serio?! o ile pamiętam to został zaproszony do już utworzonej

  4. Nasz przepiękny i przebogaty język ojczysty posiada możliwości niuansowania znaczenia nieznane innym językom, nawet językom słowiańskim.

    W rodzinie wyrazów związanych ze słowem NARÓD, który etymologicznie jest związany z prasłowami: rodzina, ród (większa rodzina lub wiele rodzin blisko ze sobą spokrewnionych). mamy w języka polskim takie oto słowa bliskoznaczne:

    – narodowy, narodowiec, idea narodowa od NARODU;

    – nacjonalistyczny oraz rzadko już stosowany nacjonalny, nacjonalista, nacjonalizm od spolszczenia NACJA łac. wyrazu NATIO (i pochodnych z łaciny w wielu językach europejskich jak nation (ang., franc.) czy Nazion (niem.).

    W języku polskim między pojęciami narodowiec i nacjonalista (i odpowiednio idei narodowej i idei nacjonalistycznej) zachodzi wyraźna różnica:

    NARODOWIEC to wyznawca, sympatyk idei narodowej polegającej na miłości do własnego narodu i przedkładania jego spraw ponad wszystkie inne. Narodowiec jest z definicji patriotą, a sam patriotyzm jest najważniejszą częścią idei narodowej.

    Idea narodowa jest personalistyczna tzn. szanuje JEDNOSTKĘ wskazując jednocześnie, że poszczególne jednostki przynależą do pewnych zbiorowości w tym: do RODZINY i NARODU wobec których „mają niezbywalne obowiązki” (Roman Dmowski).

    Narodowiec zakłada, że przedstawiciele innych narodów posiadają podobne uczucia do polskich patriotów i je [te uczucia innych] szanuje.

    NACJONALISTA to wyznawca sympatyk NACJONALIZMU definiującego się w opozycji do innych narodów (nacji). Nacjonalista zazwyczaj uznaje supremację swojego narodu, chciałby jego wywyższenia. Czasami nienawidzi przedstawicieli innych narodów stając się szowinistą.

    Idea nacjonalistyczna jest zdecydowanie kolektywistyczna, to też totalizm XX wieku nazizm, włączył nacjonalizm do swojej ideologii. Dzisiejszy krytycy nazizmu wymieniają nacjonalizm i nazizm jednym tchem obciążając go o zbrodnie hitleryzmu. To jest oczywiście robione po to, by ukryć, że słowo nazizm pochodzi od zarówno nacjonalizmu jak i ukochanego przez nich socjalizmu.

    Słowo nacjonalista ma w języku polskich odcień pejoratywny (mało sympatyczny), a w lewackiej nowomowie jest to jedna z największych obelg obok faszysty, które to pojęcia są wymieniane zamiennie.
    Nic więc dziwnego, że lewacka dzicz za wszelką cenę chce, by polskich narodowców (np. Ruch Narodowy) nazywano nacjonalistami.

    Dokonania rozróżnienia za pomocą dwóch słów narodowiec i nacjonalista nie jest możliwe w większości języków świata (może we wszystkich?). W języku angielskim np. tylko w sposób opisowy możemy odróżnić narodowca od nacjonalisty. Co przy tłumaczeniu np. z angielskiego na polski pogłębia chaos znaczeniowy.

    Norman Davies żonaty z Polką brytyjski historyk, gdy podczas nauki naszego języka spostrzegł to wyżej wzmiankowane zjawisko, najpierw – jak sam wielokrotnie pisał – wpadł w zdumienie, a następnie w zachwyt.

    • Jeżeli nacja, nacjonalista, nacjonalna, to nacizm – a nie nazizm. A co mnie obchodzi, że gdzieś tam „z”czytamy jak „c’ w wyrazach nazionale, nazionali.

      • Bzdura !!!
        Twój – nie wiedzieć skąd – „nacizm”,/b> to prawdopodobnie ideologia wielbicieli natki vel naci od pietruszki. Należysz do nich?

        Natomiast słowo nazizm jest skrótem od niemieckiego Nazionalsozialismus – narodowy socjalizm, a nie od słowa nacja!!!

        Ja piszę i czytam fonetycznie nazizm, bo to ja właśnie mam gdzieś jak się wymawia „z” po niemiecku. Piszę po polsku i w polskim duchu.

        Ty coś tam uwzględniasz, ale ta twoja etymologia to groch z kapustą, raczej niejadalny.

        • Nieuku „Nazionalsozialismus” Nazional+socjalizmus. Niemcy łączą w długie wyrazy. Doucz się głąbie. To jest jeden wyraz: Kraftfahrzeughaftpflichtversicherung. To tak jak pizza (picca)…pastuch. Ale Polacy nie mówią: „pizza”.

          • Zawsze jest wesoło jak przygłup który ma w głowie sieczkę poucza innych.
            Cóż mogę ci poradzić?
            Podjedz sobie trochę naci od pietruszki i popij wodą. Broń Boże wódką! Dopiero by się narobiło.

    • Ze tak powiem… pieprzycie, kolego, starajac sie odroznic nacje od narodow, i nacjonalistow od narodowcow. Inny zrodloslow i tyle.

      Normana Davisa widocznie zle uczyli, co widac do dzis, i nie tylko jezyka polskiego.

      • Witamy misia posTępaka! Od Biedronia czy od Kaczelnika?
        Odkrycie prawdy boli, co? I ma boleć!

        Poza tym lewacki przy*łupie, nie sadź się. Recenzent Normana Daviesa się znalazł!

    • Pięknie prawisz. Za to dzięki. Tyle tylko, że Norman Davies pomimo, zauważonego przez ciebie, zachwytu – jest nielojalny wobec Polski. Być może po prostu z powodów koniunkturalnych. Nie lubię go. A większość Polaków również mam w zadzie. Nie doceniają czym jest język polski. Może to jakaś patologiczna zaraźliwa choroba toczy ten naród. Albo jeszcze większe chamstwo, niż w redakcji NCz – która zatrudnia najwidoczniej przypadkowy element, albo wschodni. Język polski jest cudownie bogaty i komunikatywny. Ale nie każdy umie się nim posługiwać. Posłuchaj „Mark Xyva” co się wylewa w „kiepełki” z fonii radia i telwizji. Trzy czwarte, może nawet więcej, mających „parcie na mikrofon” wymawia różne „światowe” słówka tak, jak by nigdzie nie można było dotrzeć do ich pisowni, ale wymawiają je w ślad za innymi je wymawiającymi. I co się okazuje, słowo PRIORYTET „zaszczycają tylko jednym dźwięcznym „r”, a pierwsze nie wymawiają nawet „po angielsku”. Nie wspomnę o nagminnym wprowadzaniu do „obiegu” rusycyzmów. Podczas gdy język rosyjski jest przereklamowany, bo z pięć razy uboższy od polskiego. Znam rosyjski lepiej niż dobrze, po kilkuletnim pobycie za wschodnią granicą. Owszem bardziej się on mi podoba, niż białoruski lub ukraiński. Polski jest super. Gdzie jest ten organ, istniejący przecież kiedyś, chroniący nasz język ojczysty?

      • Odnośnie wyborów. Tym skundlonym szczekaczom z PiS-u, nie trzeba było gnoić i tarmosić Kidawy-Błońskiej, to Adrian by wygrał w I turze. Ale manekiny chcieli popisać się przed prezesem, jak to oni potrafią obszczekać i wyśmiać, no i mają za swoje. Teraz pełne portki i wściekłe ataki, bo Gensek się zagniewa i Pinokio z swoimi aferzystami poleci ze stołka.

      • Ty też pięknie prawisz … z jednym wyjątkiem.

        Cyt.: „Tyle tylko, że Norman Davies pomimo, zauważonego przez ciebie, zachwytu – jest nielojalny wobec Polski.”

        Musisz przyjąć do wiadomości, że brak poparcia dla PiSu, Kaczelnika czy Dudy w żadnym wypadku nie jest nielojalnością wobec Polski.

        Komentujesz na portalu wolnościowym.
        Musisz więc wiedzieć, że Norman Davies ma święte i niezbywalne prawo do krytyki PiS i samego samozwańczego Naczelnika Państwa i Wodza Narodu (pisowskiego). Nazywa – miedzy innymi – PiS bolszewicką sektą, a Kaczelnika dyktatorem.
        Ja się pod tym podpisuję obiema rękami.

        Ty masz prawo – święte prawo – z tymi opiniami Daviesa się nie zgadzać. Ale jak mówisz, że te opinie są przeciwko Polsce, to łżesz jak bura suka, bo stawiasz znak równości pomiędzy PiSem a Polską.

        Takie opinie to możesz sobie wygłaszać w Kurwizji czy w organie Sakiewki.

  5. Bosak–jak i wiekszosc Konfederacji, przynajmniej ta slyszalna–w sprawie epidemii w PL, niewolenia ludzi przez Szumowskiego i lgarstw pisnikow na ten temat zachowala sie beznadziejnie.
    Dali konferencji prasowych bez liku, kuc Sosnierz rezolucje antychinskie zalatwia, a o sprawie dzis dla polakow najwazniejszej ani slowa.
    Panowie konfederaci, macie jeszcze jeden dzien, choc mysle, ze dupy juz daliscie

  6. Ot pogaduszki znudzonych internetowych małolatów, życiowych przygłupów na temat jakiegoś pierdzimączki, któremu do odurzonego łba i tak nic mądrego nie przyjdzie. Za to internetowe przychlasty z brakiem pomysłu na własne życie będą komentować, komentować, komentować, pierniczyć, pieprzyć, pieprzyć, pieprzyć…

Comments are closed.