Islam kontra chrześcijaństwo. Erdogan podjął decyzję. Hagia Sophia przekształcona w meczet

Hagia Sophia z dobudowanymi przez muzułmanów czterema minaretami. Foto: wikimedia
Hagia Sophia z dobudowanymi przez muzułmanów czterema minaretami. Foto: wikimedia

Prezydent Turcji Tayyip Recep Erdogan podpisał w piątek dekret, który formalnie przekształca będące niegdyś bazyliką bizantyjską, a później meczetem muzeum Hagia Sophia w Stambule ponownie w meczet. Wcześniej sąd unieważnił decyzję rządu z 1934 r. o przemianie meczetu w muzeum.

Erdogan udostępnił na swoim koncie na Twitterze kopię podpisanego przez siebie dekretu, w którym zadecydowano o przekazaniu kontroli nad meczetem Ayasofya, jak brzmi jego turecka nazwa, Dyrektoriatowi ds. Religii i ponownym otwarciu go dla kultu religijnego.

Decyzja wywołała niepokój wśród prawosławnych chrześcijan, ponieważ do XV wieku budynek funkcjonował jako świątynia chrześcijańska.

Najwyższy sąd administracyjny w Turcji poparł jednak wniosek stowarzyszenia twierdzącego, że Hagia Sophia była prywatną własnością sułtana Mehmeda Zdobywcy, władcy osmańskiego, który w 1453 roku zdobył miasto, znane wówczas jako Konstantynopol, i przekształcił już wtedy 900-letni bizantyjski kościół w meczet.

Orzeczenie sądu kwestionuje tym samym legalność decyzji z 1934 roku, z początków nowoczesnego świeckiego państwa tureckiego pod rządami Mustafy Kemala Ataturka, o przekształceniu ogromnego gmachu z VI wieku z meczetu w muzeum.

Jak zauważa AP, Erdogan, będący pobożnym muzułmaninem, wykorzystywał kwestię Hagii Sophii, która leży u podstaw podziału religijno-świeckiego Turcji, by zdobyć poparcie dla swojej partii – m.in. przed wyborami lokalnymi w 2019 roku – mimo międzynarodowej krytyki, w tym ze strony Stanów Zjednoczonych, Francji czy Grecji.

Szereg tureckich ugrupowań od dawna prowadziło kampanię na rzecz przywrócenia statusu meczetu dla znajdującego się na liście światowego dziedzictwa UNESCO jednego z najczęściej odwiedzanych zabytków Turcji, uzasadniając to tym, że lepiej odzwierciedla to status Turcji jako kraju w zdecydowanej mierze muzułmańskiego.

Ekumeniczny Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I, duchowy zwierzchnik około 300 mln prawosławnych na całym świecie ostrzegł pod koniec czerwca, że przekształcenie budynku w meczet „obróci miliony chrześcijan na całym świecie przeciwko islamowi”.

Patriarcha Cyryl, przywódca rosyjskiego Kościoła prawosławnego, wezwał do „roztropności” i zachowania „obecnego neutralnego statusu” Hagii Sophii, którą określił jako jeden „najbardziej czczonych symboli chrześcijaństwa”.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo wezwał w zeszłym tygodniu turecki rząd do utrzymania statusu muzeum w byłej świątyni, które ma służyć jako pomost między wyznaniami. Jego komentarze wywołały oburzenie tureckiego ministerstwa spraw zagranicznych, które odpowiedziało, że Hagia Sophia jest wewnętrzną kwestią suwerennego państwa tureckiego.

Ankieta przeprowadzona w czerwcu przez Istanbul Economy Research wykazała, że 46,9 proc. tureckich respondentów opowiedziało się za przekształceniem Hagii Sophii w meczet, 38,8 proc. uznało, że powinna ona pozostać muzeum, a 13 proc., że powinna być otwarta dla kultu wszystkich religii.(PAP)

3 KOMENTARZE

  1. To koniec świeckiego eksperymentu w kraju islamskim zapoczątkowanego przez Ataturka.
    W zasadzie to też koniec długiego okresu złudzeń co do islamu.

    W świecie islamu możliwe jest tylko albo zamordyzm religijny państwa islamskiego albo zamordyzm dyktatury w stylu Saddama Husajna czy Kadafiego. Obie formy rządów bardzo niesympatyczne!
    Spokojne monarchie w Jordanii czy Maroku to wyjątek od reguły.

  2. Eskimosi nastawiają jednych na drugich i wręcz promują finansowo LGBT, islam niszcząc kościoły, to Erdogan mógł sobie pozwolić wszak jest u siebie. A my co pozwalajmy dalej budować meczety, żydowskie bożnice czy cerkwie to daleko nie zajedziemy. Choć z drugiej strony jakie my mamy osoby na najwyższych stanowiskach kościelnych, a że takie mają zapewne „zewnętrzne” wsparcie głównie finansowe to silnie pojechali na lewo.

Comments are closed.