Iran po zestrzeleniu ukraińskiego Boeinga przyznaje się do „błędu człowieka”

Kateryna Haponenko
Kateryna Haponenko

Irański raport o katastrofie ukraińskiego Boeinga na terenie tego kraju stwierdza, że winny dramatu jest błąd… ustawienia radaru. Samolot UIA typu Boeing 737 rozbił się 8 stycznia, wkrótce po starcie z międzynarodowego lotniska w Teheranie. Zginęło 176 osób.

Samolot został zestrzelony dwoma pociskami. Iran wybiera wersję o „błędzie człowieka”. Miało chodzić o złe ustawienie radaru wojskowego. Raport stwierdza, że „wystąpiła awaria spowodowana błędem ludzkim w czasie procedury kalibracji układu radarowego”. Zapoczątkowało to dalszy „łańcuch zdarzeń”.

Operator systemu radarowego mógł zidentyfikować namierzany cel jako samolot pasażerski, ale wtedy nastąpiła dodatkowo „błędna identyfikacja” statku powietrznego. Raport dodaje, że pierwszy z dwóch pocisków został wystrzelony przez operatora baterii obronnej „bez otrzymania potwierdzenia z centrum koordynacyjnego”. Drugi pocisk wystrzelono trzydzieści sekund później, biorąc pod uwagę „ciągłość trajektorii wykrytego celu”.

Na pokładzie samolotu Ukraine International Airlines w czasie lotu z Teheranu do Kijowa zbyło 176 osób, głównie Irańczycy i Kanadyjczycy, a także 11 Ukraińców (w tym dziewięciu członków załogi).

Iran niedawno oświadczył, że na razie nie jest gotowy do przyjęcia wysuniętej przez Kijów propozycji w sprawie odszkodowań dla rodzin ofiar katastrofy.

Wiceszef MSZ Ukrainy Jewhen Jenin stwierdził, że wszystko zależy tu od politycznej woli Teheranu. Jenin poinformował też, że specjaliści z Ukrainy będą brać udział w badaniu czarnych skrzynek samolotu, które mają być wysłane z Iranu do Francji 20 lipca. Odczytanie danych potrwa kilka dni.

Raport z Teheranu wydaje się uprzedzać pewne fakty i stanowi przyznanie się do winy, ale ograniczonej do błędu miejscowych operatorów. Okolicznościami łagodzącymi miał być

okres zwiększonych napięć z USA i związana z tym nerwowość obrony powietrznej Iranu.

Źródło: France Info/ AFP/ PAP

Comments are closed.