Marihuana będzie sprzedawana na stacjach benzynowych. Polacy wciąż czekają na legalizację

Marihuana w słoikach. Foto. Twitter
Marihuana w słoikach. Foto. Twitter

W Kanadzie będzie można kupować marihuanę na stacjach benzynowych. W Polsce liczba zwolenników legalizacji trawy rośnie.

Cirlce K zawiązało współpracę z Fire & Flower sprzedającymi rekreacyjną marihuanę. W efekcie jointy będzie można kupić na stacjach benzynowych.

Niestety, na razie tak wyglądać będzie jedynie sytuacja w Kanadzie. Liczba punktów sprzedających rekreacyjną trawkę stale tam rośnie.

Docelowo taka sprzedaż ma ruszyć na całym świecie – oczywiście tam, gdzie marihuana jest legalna. Właściciel Circle K zainwestował w Fire & Flower aż 26 mln dolarów.

Sprzedaż ma ruszyć również w Internecie.

– Firma Fire & Flower wprowadza konsumentów do złożonego świata konopi indyjskich dzięki sprzedaży detalicznej zorientowanej na edukację, natomiast platforma cyfrowa Hifyre oraz programy Spark nie tylko udostępniają konsumentom cannabis wszelkie innowacje produktowe, ale oferują też najnowszą wiedzę i wgląd w ewoluujące zwyczaje konsumenckie. Nasz zespół zarządzający łączy szerokie doświadczenie branży cannabis z wysokimi kompetencjami w zarządzaniu sieciami detalicznymi – zapewnia firma w komunikacie prasowym.

Tymczasem w Polsce marihuana wciąż jest penalizowana. Mimo to, liczba zwolenników legalizacji wciąż rośnie.

Według najnowszego sondażu Kantar Public większość Polaków jest przeciwna karaniu więzieniem za posiadanie niewielkich ilości marihuany.

64 proc. respondentów z dużych miast, miasteczek i wsi, opowiada się za na zniesieniem odpowiedzialności karnej za posiadanie niewielkich ilości marihuany na własny użytek. Za kryminalizacją posiadania marihuany pozostaje zaledwie 1/3 społeczeństwa.

Źródło: Bizblog / Faktykonopne.pl

10 KOMENTARZE

  1. Nie Polacy czekają,tylko ćpuny!Sądząc po takich entuzjastycznych artykułach,w waszej redakcji uzależnionych nie brakuje.

    • A co ci do tego że ćpuny palą? Jak się zaćpają to o jednego ćpuna mniej na świecie. Dla tego jestem za Legalizacją, jedni będą w lecznictwie stosować inni pójdą na tamten świat z przedawkowania. Ja bym chętnie się leczył marychą z powodu napadów padaczkowych i to o wiele lepsze by było lekarstwo niż te debilne tabletki.

    • No, nie prawda. Ja na przykład lubię sobie buchnąć kilka razy do roku. Mam się uważać za ćpuna ? Papierosy żeby smakowały to trzeba palić a dobra marycha jest smaczna nawet jeśli pali się ją raz w roku. Nie ma jak buchnąć do piwka, najlepiej dobrze chmielonego. Poza tym tak palona marihuana raczej pozytywnie wpływa na organizm niż negatywnie.

  2. No proszę! Z zainteresowaniem przeczytałem, że polscy wolnościowcy są za, a narodowcy przeciw. Cóż za bogactwo i różnorodność w tej Konfederacji. Poza tym nazywanie tego ćpaniem świadczy o kompletnej nieznajomości tematu. Nasz umiłowany Naczelnik w trakcie swojego pryncypialnego (jak zawsze) wystąpienia w tej sprawie, dowiedział się od sali, że mówi o konopiach i był bardzo zdziwiony. Trzas!

Comments are closed.