Przełomowy wyrok sądu. Nie można karać za brak maseczki! Rozporządzenie rządu nielegalne

W dobie koronawirusa im mniej mówimy, tym bezpieczniejsi jesteśmy. Foto: Pixabay/szczyt epidemii
W dobie koronawirusa im mniej mówimy, tym bezpieczniejsi jesteśmy. Foto: Pixabay

Sąd w Kościanie wydał przełomowy wyrok w kwestii mandatów za brak maseczek. Zdaniem sądu rządowe rozporządzenie było niekonstytucyjne i nie można wymuszać na zdrowych obywatelach zakrywania twarzy i nosa, a także zakazywać przemieszczania się na drodze rozporządzenia.

Pan Sebastian z gminy Czempiń w województwie wielkopolskim w połowie kwietnia, kiedy obowiązywać miał zakaz przemieszczania się bez uzasadnionej przyczyny i zasłaniania ust i nosa, odmówił przyjęcia mandatu w wysokości 500 złotych.

Po zatrzymaniu i odmowie przyjęcia mandatu policjanci dołożyli jeszcze zarzut przemieszczania się bez uzasadnionej potrzeby, co podparli artykułem 54 Kodeksu Wykroczeń. Według niego można zastosować karę grzywny za wykroczenie przeciwko „wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych”.

Legalność tych przepisów była od początku poddawana w wątpliwość przez prawników, między innymi przez mecenasa Jacka Wilka. Teraz sąd potwierdził opinię o niekonstytucyjności przepisów dotyczących zakazu przemieszczania się i nakazu zasłaniania twarzy.

Bezprawne przepisy

Po pierwsze sąd rejonowy w Kościanie uznał, że w myśl ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym można jedynie ograniczyć możliwość przemieszczania się obywateli, a nie go zakazać bez uzasadnionej przyczyny. Jednak zdaniem sędzi Agnieszki Olszewskiej nawet ograniczenie wprowadzone w drodze rozporządzenia, a nie ustawy byłoby działaniem niekonstytucyjnym.

Ponadto według wspomnianej ustawy, która była podstawą prawną rozporządzenia, rząd może wprowadzić obowiązek stosowania środków profilaktycznych, takich jak maseczki, ale może się to odnosić jedynie do osób chorych i tych, u których podejrzewa się zachorowanie. Tymczasem przepisy te w myśl rozporządzenia miały mieć zastosowanie do wszystkich obywateli.

Sędzia zwraca uwagę także, że powoływanie się na art. 54 KW, co najczęściej czynili funkcjonariusze, nie jest uzasadnieniem dla ukarania mandatem. Artykuł ten mówi bowiem o naruszaniu porządku publicznego, a rozporządzenie ministra zdrowia wydawane był w innym celu, konkretnie ochrony zdrowia i życia obywateli.

12 KOMENTARZE

  1. Ludzie ale maseczka jest tylko po to że jak „JA” potencjalnie zdrowy człowiek jestem zarażony i jestem bezobjawowym przypadkiem i nawet nie wiem o tym no bo skąd? To żeby w skupiskach ludzi (autobus,market,tramwaj,metro,samolot,sklepu,galerie,oto miejsca)nie zaraził nieświadomie innych ludzi!!
    A to że tracisz jeden z drugim odporność po przez założenie maseczki na 20/30min 2/3razy w ciągu dnia to nie przesadzaj!
    A palenie fajek czy tego gówna e fajek to nie szkodzi ludziom bardziej?
    Branie leków w różnych ilościach nie szkodzi wątrobie i calemu ogranizmowi?
    Nie popadajmy w paranoję żeby tylko być przec Szumowskiemu?
    Nie chcesz nie noś maseczki?
    W końcu wolny Kraj Polska
    Brawo dla pani sędziny ale nie zawsze można się odnieść do tego przypadku przy każdej sprawie z maseczka(niestety).
    Pozdrawiam

    • Nieźle ci zryli czerep. A jak myślisz, dlaczego początkowo mówiono że maseczki są nieskuteczne? Nie było badań nad rozprzestrzenianie się wirusów droga kropelka? Oczywiście że były. Nie chodzi o żadne zabezpieczenie tylko o pokazanie że rząd coś robi.

  2. Sąd nie ma prawa wypowiadać się w sprawie zgodności z konstytucją przepisów prawa. Autor tekstu chyba jest gimanzjalistą.

  3. O tym czy coś jest konstytucyjne czy też nie nie decyduje jakiś prowincjonalny sąd tylko Trybunał Konstytucyjny !!!!! Radzę kaście trochę powściągliwości bo tragocznie się to dla nich w końcu skończy !!!!

  4. Ja nie wiem skąd się ci sędziowie biorą i kto ich uczył, ale – według mnie – to orzeczenie jest do dupy. W tym sensie, że rząd może w drodze rozporządzenia nakazać przemieszczanie się w maseczkach. O tym mówi ustawa z 2008 roku o przeciwdziałaniu i zwalczaniu chorób zakaźnych itp. Tak są raptem 2 punkty, które się do sprawy odnoszą i oba są dostatecznie jasne. Rozporządzenia rządu odwoływały się właśnie do tej ustawy. Ale, ta ustawa nie daje jednak rządowi prawa do zakazu przemieszczania się w ogóle. I tu rząd się wyłożył bo w jednym z rozporządzeń, rzeczywiście – expresis verbis – zabronił Polakom przemieszczania się. Wprawdzie, było zabronione przemieszczanie się bez wyraźnego i ważnego powodu, ale ustawa i tak nie daje takiego uprawnienia. Krótko mówiąc, orzeczenie sądu jest jak to przysłowiowe jajko – częściowo nieświeże.

  5. „Mag” – Doktor Grünstein, ze Szpitala dla symulantów jak Szwejk, zaordynował by tobie lewatywę i aspirynę. Czyli wszystko dla twojej dupy, o której ciągle piszesz.

Comments are closed.