Sochaczew. Kupił wyborcę za parówkę, piwo i 10 złotych

Hot dog. Foto: Pixabay.com
Hot dog. Foto: Pixabay.com

Państwowa Komisja Wyborcza alarmuje o niepokojących wydarzeniach związanych z przebiegiem wyborów prezydenckich. W Sochaczewie kupowano wyborców hot dogami, alkoholem i kwotami od 10 do 50 złotych.

Do godziny 21:00 trwają wybory prezydenckie. Frekwencja jest rekordowo wysoka i na godzinę 17:00 wyniosła 52,1 proc.

Dla porównania w I turze było to 47,89 proc. Nie brakuje jednak oburzających wydarzeń związanych z głosowaniem.

Jednym z najnowszych jest zdarzenie w Sochaczewie. Nieznany mężczyzna oferował tam 50 złotych, butelkę piwa i wódkę w zamian za oddanie głosu.

Jedna osoba przyjęła łapówkę w postaci 10 złotych, butelki piwa i hot doga.

W Częstochowie wyborca po pobraniu karty do głosowania wyszedł z nią z lokalu wyborczego, twierdząc, że zastanowi się w domu nad wyborem kandydata i wypełnioną przyniesie z powrotem – przybliżył inny incydent przewodniczący PKW.

Równie skandaliczne wydarzenia miały miejsce rano. Np. przed jednym z lokali w województwie warmińsko-mazurskim też oferowano łapówki.

Organy ścigania otrzymały zawiadomienie, że jeden pan zaproponował 20 złotych innej osobie, aby oddała głos w wyborach na konkretnego kandydata – powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.

Również w województwie warmińsko-mazurskim doszło do oferowania łapówki w postaci 20-proc. rabatu do wykorzystania w danym salonie za oddanie głosu na określonego kandydata.

Źródło: PKW / GW

1 KOMENTARZ

  1. To nie czasy tzw.”komuny” kiedy oddanie głosu było patriotycznym OBOWIĄZKIEM.Mamy kapitalizm w którym obowiązuje prawo podaży i popytu.A ponieważ głos podczas wyborów jest towarem,więc można go kupić lub sprzedać.Wiedzą o tym politycy obiecując różne 500+ lub 200+.Czym to jest jak nie kupowaniem z odroczoną płatnością? Zatem o co ten cały zgiełk?

Comments are closed.