Zaczęło się. Polacy poszli wybierać „mniejsze zło”

Wybory/Obrazek ilustracyjny/Foto: PAP
Wybory/Obrazek ilustracyjny/Foto: PAP

O godz. 7 otwarte zostały lokale wyborcze, a Polacy ruszyli wybrać prezydenta RP. Głosować można do godz. 21. Ze względu na epidemię koronawirusa obowiązuje specjalny reżim sanitarny, wyborcy m.in. muszą mieć nałożone maseczki. W II turze wyborów pozostało dwóch kandydatów – obecny prezydent Andrzej Duda i jego kontrkandydat Rafał Trzaskowski.

Lokale wyborcze otwarte zostały w niedzielę rano o godz. 7, a zamknięte zostaną o godz. 21. Każda z komisji w wyjątkowych sytuacjach może wydłużyć czas głosowania. Od północy z piątku na sobotę obowiązuje cisza wyborcza, która zakończy się wraz z finiszem wyborów.

Do lokalu wyborczego trzeba wziąć dokument tożsamości. Dokument pozwoli na znalezienie wyborcy w spisie wyborców i dopuszczenie go do głosowania. Jeśli wyborca będzie korzystał z zaświadczenia o prawie do głosowania, komisja dopisze go do spisu wyborców.

Reżim sanitarny

W lokalu wyborczym wyborca ma obowiązek zakrywania ust i nosa. Członek komisji poprosi wyborcę o zdjęcie na chwilę maseczki, aby go zidentyfikować, a następnie wyda jednostronicową kartę do głosowania, która będzie zawierała nazwiska dwóch kandydatów na prezydenta.

Zasady głosowania

Na dole każdej karty znajdzie się informacja o sposobie głosowania. Autentyczność karty będą potwierdzały: wydruk pieczęci Państwowej Komisji Wyborczej (za granicą jest to pieczęć konsulatu) oraz odcisk pieczęci obwodowej komisji wyborczej.

Aby oddać ważny głos, należy wpisać znak X w kratkę znajdującą się po lewej stronie nazwiska wybranego kandydata. Za nieważny uznaje się głos, gdy wyborca w żadnej z kratek nie postawi znaku X lub zagłosuje na więcej niż jedną osobę.

W drugiej turze wyborów będziemy mogli oddać głos na Andrzeja Dudę (z poparciem PiS) lub Rafała Trzaskowskiego (Koalicja Obywatelska).

Wybory korespondencyjne

W niedzielę głos będą mogły oddać także osoby głosujące korespondencyjnie. Będą mogły osobiście lub za pośrednictwem innej osoby dostarczyć kopertę zwrotną do obwodowej komisji wyborczej w obwodzie głosowania, w którym są wpisane do spisu wyborców. Koperty zwrotnej nie wolno samodzielnie wrzucać do urny wyborczej, należy wcześniej przekazać ją komisji wyborczej.

Państwowa Komisja Wyborcza w dzień wyborów ma mieć cztery konferencje prasowe. Na pierwszej, o godz. 10, PKW poinformuje o rozpoczęciu i przebiegu głosowania. Następnie o godz. 13.30 i 18.30 PKW będzie informować o frekwencji wyborczej i przebiegu głosowania. Na ostatniej konferencji o godz. 22 PKW przekaże informacje o zakończeniu głosowania.

Pierwsze wyniki w oparciu o badanie exit poll

Po zakończeniu ciszy wyborczej stacje TVP, TVN i Polsat podadzą szacunkowe wyniki wyborów oparte na
badaniu exit poll, czyli na odpowiedziach udzielanych przez wyborców po wyjściu z lokalu wyborczego.

Nawet milion złotych za złamanie ciszy wyborczej

Do zakończenia głosowania trwa cisza wyborcza. Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób. Jak wskazuje Państwowa Komisja Wyborcza, nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych.

Zabroniona jest także agitacja w lokalu wyborczym polegająca m.in. na eksponowaniu symboli, znaków i napisów kojarzonych z kandydatami i komitetami wyborczymi.

Za złamanie zakazu agitacji w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna. Najwyższa grzywna: od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikację sondaży w czasie ciszy wyborczej. Chodzi zarówno o sondaże przedwyborcze dotyczące przewidywanych zachowań wyborców, wyników wyborów, jak i sondaże prowadzone w dniu głosowania. Można natomiast zachęcać do pójścia do urn wyborczych.

PKW zaznacza jednocześnie, że o tym, czy coś stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy, a wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub do prokuratury.

Źródła: PAP, NCzas.com

11 KOMENTARZE

  1. Bylem w sklepie i kupilem dzem. Ktos zapyta, czemu nie musztarde, skoro wlasciwie i jednego i drugiego nie lubie – to dlatego, ze musztardy mam juz dosyc, ile mozna jej jesc. Wiec skoro i jedno i drugie mi nie smakuje tak do konca, to juz wole niech sie menu zmieni.

    • Oczywiscie, ba, ja nawet wiem, ze tam dokladaja duzo sztucznego i zlego, ale mimo wszystko to zmiana. Dlatego z dwoch niezbyt przypadajacych mi smaku dodatkow, wybiore ten, ktorego nie stosowalem do tej pory, nawet jesli bedzie zle, to przynajmniej nie bedzie nudno.

  2. Ale i musztarda dlugo stosowana moze Cie wyprawic na tamten swiat szybciej niz Ci sie wydaje z powodu dzialan ubocznych dlugofalowych!

  3. Niestety nie można mieć złudzeń – alternatywa/oferta wyborcza została prawidłowo przygotowana i każdy wynik będzie oznaczał dla przygotowujących wygraną. Mamy wszak do wyboru dwóch „absolwentów” UW, czyż nie?

    • To az tak duzo nie kosztuje, aby dokladniej przyjrzec sie sytuaci. Obrazanie sie na rzeczywistosci odgrywanie cnotliwego jest niczym innym jak przyznanie sie, ze (a) nie umie sie grac (b) ze stawia sie na losowo na przyszlosc kraju.

  4. Czy przed lokalem może wisieć plakat jednego z kandydatów? Czy powiesili go po to, żeby ludzie wiedzieli komu spłatać figla?

Comments are closed.