Przerażające morderstwo koło Łowicza. 16-letnia Karolina rano dostała pogróżki. Kilka godzin później już nie żyła

Policja
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki
REKLAMA

Do strasznego zabójstwa 16-latki doszło w Dzierzgowie (woj. łódzkie) koło Łowicza. Kiedy ofiara kosiła trawę przed swoim domem pojawił się tam też 22-letni mężczyzna i ugodził ją kilkukrotnie nożem. Dziewczyna nie miała szans na przeżycie. Zabójca uciekł, ale szybko wpadł w ręce policji.

Do tragedii doszło ok. godz. 14 na jednej z posesji w Dzierzgowie pod Łowiczem. Śledczy jeszcze nie ustalili co kierowało mężczyzną, który pozbawił dziewczynę życia.

– W czasie, gdy 16-latka kosiła trawę, w miejscu jej zamieszkania pojawił się jej znajomy 22-letni mieszkaniec sąsiedniej miejscowości – powiedział dla Fakt24 Krzysztof Kopania z Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

REKLAMA

– Mężczyzna niespodziewanie wyciągnął nóż zadając liczne uderzenia, a następnie uciekł w stronę pobliskiego lasu – powiedział prokurator

Pomoc dziewczynie została udzielona szybko, ale obrażenia były tak poważne, że nie udało się jej uratować. Zabójca po zadaniu ciosów wyrzucił narzędzie zbrodni i uciekł do lasu.

– Został zatrzymany ok. kilometra od miejsca zdarzenia. Szedł zakrwawiony drogą, czym zwrócił uwagę przechodzącej tamtędy policjanta, będącego akurat poza służbą – dodał Kopania.

Według ustaleń „Faktu” do zabójstwa doszło na tle zawodu miłosnego. 16-letnia Karolina i 22-letni Eryk spotykali się w ubiegłym roku. Później dziewczyna nie chciała mieć już kontaktu.

Jeszcze w sobotę rano powiedziała swojej przyjaciółce, że były chłopak jej grozi. Wcześniej rodzina dostała list z pogróżkami.

Mężczyzna został ujęty dzięki policjantowi, który miał wolne. Jego uwagę zwróciła krew na rękach i ubraniu mężczyzny.

W momencie dokonania zabójstwa 22-latek był trzeźwy, ale śledczy pobrali próbki, żeby ustalić czy nie znajdował się pod wpływem narkotyków.

REKLAMA