Nowa francuska lewica? Po 100 latach zebrali się znowu w Tours

Mer Paryża Anne Hidalgo ubiega się o reelekcję. Zdjęcie: EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON Dostawca: PAP/EPA.
Mer Paryża Anne Hidalgo ubiega się o reelekcję. Zdjęcie: EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON Dostawca: PAP/EPA.

Francuska Sekcja Międzynarodówki Robotniczej (SFIO) została utworzona w 25 kwietnia 1905 w Paryżu, z połączenia Francuskiej Partii Socjalistycznej (PSF) i Socjalistycznej Partii Francji (PsdF). Po kongresie w Tours w 1920 roku z partii tej wyszli komuniści, a na czele formacji stanął Jean Jaures. SFIO była poprzedniczką Partii Socjalistycznej. 100 lat po historycznym kongresie w Tours do tego miasta znowu zjechali przedstawiciele francuskiej lewicy.

Spotkanie zorganizował nowy mer Tours, działacz Zielonych (EELV) Emmanuel Denis. 21 lipca zebrali się w tym mieście w liczbie lewicowi 22 merowie największych francuskich miast, od socjalistów po Zielonych.

To efekt wygranej „zielonej fali” w wyborach samorządowych i próba stworzenia nowej platformy politycznej współpracy lewicy. Na spotkaniu postanowiono utworzyć nowy Think Tank ekologów i socjalistów w oparciu o samorządy połączonych metropolii. Eksperci mówią o zapowiedzi przyszłego sojuszu lewicy na wybory prezydenckie w 2022 roku. Znacznie groźniejsze mogą się okazać nowe pomysły ideologiczne takiej formacji.

Debaty samorządowców odbywały się bez udziału mediów. Zielono-różowy sojusz staje się powoli faktem. Nowością jest to, że obecnie to Zieloni odgrywają tu główne role, a socjaliści, którzy utracili polityczne wpływy (poza Paryżem) są tu dodatkiem.

Przecieki z tego nowego „kongresu” w Tours mówią o wymianie „postępowych” doświadczeń ekologicznych. Chodzi o dalsze zastępowanie w miastach aut rowerami, walkę z pestycydami, ostrożność wobec 5G. Jest też jednak wspieranie postulatów mniejszości seksualnych, czy przygotowania miast do przyjmowania większej ilości migrantów. Emmanuel Denis chce np. zbudować ośrodek dla migrantów w pobliżu dworca kolejowego w centrum Tours.

Tworzony Think Tank ma stanowić zaplecze dla takich pomysłów, ale i przygotować nową rolę lewicowych struktur poziomych w negocjacjach z rządem i zapleczem prezydenta Macrona. Zebrani merowie nie ukrywali, że 100 lat po kongresie w Tours, mają ambicje stworzenia wspólnego frontu lewicy.