
PiS kolejny raz udowodniło, że polityczne nagrody za państwowe pieniądze są na porządku dziennym. Były strażnik więzienny nagle został prezesem państwowej spółki.
Rafał Gietka jeszcze kilka lat temu był strażnikiem więziennym. W 2016 roku, niedługo po wygranych przez PiS wyborach Gietka został szefem terenowego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Nowogardzie.
– Nie jestem ani członkiem, ani działaczem tej partii. I być nie mogłem, bo do 9 marca byłem funkcjonariuszem Służby Więziennej – bronił się przed zarzutami, iż nominacja jest związana z jego bliskością z PiS.
Jednak już wkrótce został przewodniczącym komitetu terenowego PiS w podgoleniowskim Maszewie. Szybko zaczął też zachwalać rządy PiS, Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę w mediach społecznościowych.
Na ARiMR kariera lizusa się nie skończyła. Były klawisz został wkrótce zastępcą dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
Natomiast 20 lipca został prezesem zarządu Enea Oświetlenie. To to spółka-córka państwowej firmy Enea SA, która buduje systemy oświetleniowe w rejonie Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry.
Według informacji dziennikarzy jego pensja to dzisiaj 20 tys. złotych.
– W Enea śmiech, bo na rozmowie kwalifikacyjnej bardzo się pilnowano, aby nie zadać, broń Boże, żadnego pytania z branży energetycznej – powiedział informator reporterów.
Źródło: Money.pl