Koronakryzys sparaliżował gospodarki. Rekordowe spadki PKB Niemiec i USA

TUI ma ogromne problemy. Foto: PAP
TUI ma ogromne problemy. Foto: PAP

Nasi zachodni sąsiedzi po dziesięciu latach nieprzerwanego wzrostu gospodarczego otrzymali mocny cios. Niemcy odnotowały historyczny spadek aktywności ekonomicznej w II kwartale 2020 roku. PKB spadło o 10,1% (kwartał do kwartału). W trzech pierwszych miesiącach było to tylko 2%.

Podobnie jak w wielu innych krajach, to rekordowy spadek. Największy spadek od czasu wprowadzenia takich obliczeń w 1970 r. W RFN bilansu dokonuje krajowy urząd statystyczny Destatis.

Covid-19 sparaliżował produkcję w wielu sektorach, spowolnił handel i ograniczył konsumpcję. Światowy kryzys przełożył się na spadek eksportu.

W kwietniu produkcja przemysłowa spadła o 17,9%; zamówienia w przemyśle o 25,8%, a eksport o 31,1%. Dotknięta jest zwłaszcza branża turystyczna i lotnicza. TUI i Lufthansa przeprowadziły masowe zwolnienia i zwróciły się o pomoc do państwa. W Niemczech nastąpiło zjawisko deflacji. Ceny spadły w lipcu po raz pierwszy od 2016 roku o – 0,1%.

W skali rok do roku, bez uwzględniania czynników sezonowych, niemiecki PKB spadł o 11,7 proc. Oznacza to, że przez trzy miesiące drugiego kwartału niemiecka gospodarka straciła niemal tyle, o ile wzrosła w ciągu ostatniej dekady. Eksperci szacują, że mimo prognozowanej poprawy sytuacji gospodarczej, powrót do poziomu PKB sprzed pandemii nie nastąpi w Niemczech przed 2022 rokiem.

Niemcy to lokomotywa strefy euro. Nic dziwnego, że podobnie rekordowe spadki odnotowano i w innych krajach unii walutowej. Przykładem są tu choćby ujawnione już dane z Francji. Według prognoz Komisji Europejskiej, nasi zachodni sąsiedzi zakończą ten rok ze spadkiem PKB o 6,5 proc. Natomiast w 2021 roku należy spodziewać się wzrostu o 5,9 proc. Prognozy rządu w Berlinie mówią o spadku PKB o 6,3%.

Po drugiej stronie Atlantyku

Koronawirus odbija się też czkawką gospodarce po drugiej stronie Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych w drugim kwartale 2020 roku PKB spadł aż o 32.9 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem.

W USA dane kwartalne są jednak „annualizowane”, więc trudno je porównywać z UE. Wyliczenia PKB dla konkretnego kwartału są rozciągane na pozostałe kwartały roku. Jeśli PKB w USA zmalał w drugim kwartale o 32,9 proc. w ujęciu annualizowanym, to faktyczny spadek względem poprzedniego kwartału wyniósł w rzeczywistości około 9,5 proc. Otrzymujemy więc wynik podobny do recesji np. w Niemczech.

Wyniki gospodarki amerykańskiej są lepsze od przewidywanych. Analitycy spodziewali się spadku w II kwartale spadku o 34-35%.

W 2019 roku wzrost PKB w USA wyniósł 2,3%, w 2020 – roku wyborczym miało to być 3%. Lockdown wywrócił te wszystkie plany. W kwietniu i maju gospodarka Stanów Zjednoczonych była najbardziej sparaliżowana lockdownem. Recesja może tu mieć wpływ na wyniki wyborów.

Źródło: AFP/ AP/ News Polsat/ PAP

1 KOMENTARZ

  1. Nie jestem dobrym chrześcijaninem, bo chcę, by karma działała, czyli by na USA spadło wszystko to, co Polsce zgotowali za Balcerowicza. :-))))))))))))))))))))))

Comments are closed.