TYLKO U NAS. Agresywny transwestyta w warszawskiej galerii handlowej. Czy to słynny „Rafalala”?

Gender LGBT Zdj. ilustracyjne. Źródło: kilokartofli.pl
Zdj. ilustracyjne. Źródło: kilokartofli.pl

Skontaktowała się z nam kierowniczka jednego z butików modowych w warszawskiej galerii „Klif”. Kobieta twierdzi, że 31 lipca, przed godziną 21. była świadkiem agresywnego zachowania transwestyty.

– Wychodziłam właśnie z łazienki. To takie miejsce, w którym sama kilka razy dostałam drzwiami, więc postarałam się otworzyć je bardzo delikatnie – opowiada nam kierowniczka. – Niestety, i tak kogoś zahaczyłam. Choć naprawdę nie mocno.

Zahaczoną osobą okazał się wysoki mężczyzna w damskich ubraniach i peruce, który w dziecięcym wózku woził psa. Wykłócał się z kimś stojąc pod drzwiami damskiej toalety.

– Natychmiast przeprosiłam i spytałam, czy coś się stało – relacjonuje nasza rozmówczyni. – W odpowiedzi usłyszałam groźby pod swoim adresem. „Ku**a, mam ci zaje**ć?” i tym podobne rzeczy.

Kierowniczka twierdzi, że była przerażona. Na co dzień nie szuka zwady i sama woli załatwiać wszystko polubownie.

– To jednak mnie przeraziło. To był naprawdę wielki facet przebrany za kobietę i agresywny. W dodatku ten pies w wózku. Pomyślałam, że to jakiś wariat – mówi.

Mężczyzna wyraźnie przyszedł tam tylko po to, by się wykłócać. W pewnym momencie podeszła do nich sprzątaczka, by zwrócić transwestycie uwagę.

– Wtedy przerzucił się na nią. Znów używał podobnych słów. Ja musiałam wtedy już wracać do pracy, bo zbliżała się godzina zamknięcia – opowiada menedżerka.

Kobieta twierdzi, że agresor, który się do niej przyczepił, był podobny do słynnego warszawskiego zmiennopłciowca – Rafalali.

– Nie był jednak, aż tak pulchny na twarzy. Miał też inną perukę, jeśli to była peruka – mówi kierowniczka butiku.

Jeśli okazałoby się, że to rzeczywiście Rafalala, to byłby już kolejny podobny wyczyn tego osobnika. Wcześniej atakował już ludzi w galerii Arkadia w Warszawie oraz w trójmiejskich galeriach handlowych.

Źródło: NCzas.com

Comments are closed.