Czarnoskóry raper antysemitą? Pod żydowską presją media społecznościowe zablokowały muzyka

Raper Wiley/Fot. CC0
Raper Wiley/Fot. CC0

Czarnoskóry raper z Wielkiej Brytanii, Wiley, odpiera ataki społeczności żydowskiej, która oskarża go o antysemityzm. Muzyk popełnił bowiem nieprzyzwoite komentarze na swoim Twitterze. Teraz przeprasza i tłumaczy się, że nie jest rasistą. W międzyczasie Żydzi wywarli presję na właścicieli portali społecznościowych.

Konto Wiley’a na Twitterze obserwuje pół miliona użytkowników. Raper w serii wpisów oskarżał Żydów, że systematycznie wykorzystują czarnych artystów w branży muzycznej. Sugerował, że w ten sposób kontynuują wyzysk sięgający czasów handlu niewolnikami. Porównywał ich także do Ku Klux Klanu.

W środę raper przeprosił i podkreślił, że nie jest rasistą. Twitter jednak trwale zawiesił konto brytyjskiego rapera. Platforma przeprosiła ponadto za to, że nie zareagowała od razu. Wcześniej celebryci przystąpili do „bojkotu” social mediów i ogłosili 48-godzinne milczenie – od poniedziałku do środy.

Muzyk wyjaśnił, że nie zgadza się ze swoim żydowskim menadżerem. – Chcę przeprosić za uogólnianie i wychodzenie poza osoby, z którymi rozmawiałem w miejscu pracy i w związku z pracą – mówił w rozmowie ze Sky News.

Moje uwagi nie powinny być skierowane do wszystkich Żydów czy narodu żydowskiego. Chcę przeprosić za uogólnienia i komentarze, które zostały uznane za antysemickie – dodał.

Były już manager rapera, John Woolf, który jest Żydem, stwierdził, że nie będzie dłużej reprezentował muzyka.

Nie jestem rasistą. Jestem biznesmenem. Moje sprawy powinny pozostać pomiędzy mną i moim managerem. Zrozumiałem to – dodał Wiley.

Jak donosi jpost.com, po wpisach Wiley’a głos krytyki wyrazili celebryci i brytyjscy prawodawcy, w tym szefowa brytyjskiego MSW Priti Patel. Szefowa resortu stwierdziła, że „firmy mediów społecznościowych muszą działać znacznie szybciej, aby usunąć taką przerażającą nienawiść ze swoich platform”.

Co więcej, o wspieranie antysemityzmu poprzez bezczynność Facebooka i Twittera oskarżył główny rabin Wielkiej Brytanii Ephraim Mirvis.

„To żałosny brak odpowiedzialnego przywództwa. Wasza bezczynność oznacza współudział. Zachęcam was do podjęcia szybkich działań, aby rzucić wyzwanie nienawiści, która obecnie kwitnie na waszych platformach” – grzmiał w liście do Marka Zuckerberga i Jacka Dorseya.

Instagram przezornie usunął konto rapera z własnej woli. – Na Instagramie nie ma miejsca na szerzenie nienawiści. Usunęliśmy z konta Wiley’a treści, które naruszają nasze zasady, i zablokowaliśmy raperowi dostęp do konta na siedem dni – oświadczył rzecznik w rozmowie z „The Guardian”.
Źródło: jpost.com/wirtualnemedia.pl

1 KOMENTARZ

  1. Nie znam kolesia, ani też żadnego jego utworu, ale kiedy wściekle zaatakowali go żydzi od razu zyskał moją sympatię. Każdy atakowany przez żydów będzie przeze mnie wspierany, tak co do zasady. ;]

Comments are closed.