Newsweek przyłącza się do nagonki na Ordo Iuris. Red. naczelny tygodnika Tomasz Lis w szpitalu. Foto: Twitter
Newsweek przyłącza się do nagonki na Ordo Iuris. Red. naczelny tygodnika Tomasz Lis w szpitalu. Foto: Twitter
REKLAMA

„Newsweek” zachwala swój najnowszy numer, w którym przystępuje do nagonki na Ordo Iuris. Konserwatywną organizację nazywa Ordo Rusis, co oczywiście ma imputować jej związki z Kremlem.

To wygląda na zorganizowaną akcję. Kilka dni temu do ataku przystąpił były minister, a teraz już tylko europoseł i internetowy żul, Sikorski.

„Ordo Iuris szykuje nam katolicki kalifat i robi to za nasze, podatników, pieniądze. Mamy prawo wiedzieć ile i jak wydają. Złożyłem wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Są tak pobożni i uczciwi, że na pewno nie odmówią?” – napisał Sikorski na Twitterze.
Na insynuacje odpowiedział prezes Ordo Iuris, który wyjaśnił Sikorskiemu, że w przeciwieństwie do Sikorskiego organizacja nie bierze pieniędzy podatników. O reszcie kłamstw w stylu „katolicki kalifat” nie chce nam się już wspominać. Pisaliśmy o tym tutaj.

REKLAMA

Teraz do szczucia przyłącza się Lis ze ze swoim „Newsweekiem”. „Ordo Rusis” – daje Newsweek tytuł na okładce, a poniżej pisze: „Członkowie Ordo Iuris mają wielkie wpływy, są w ministerstwach, sądach, szkołach. To oni stoją za światopoglądową rewolucją, którą planuje PiS.”

Na okładkowym zdjęciu widać trzech zakapturzonych mężczyzn, stylizowanych na członków jakiejś sekty, czy zakonu, a jednocześnie pracowników korporacji. Stylizacja dość udana, choć nie tak, jak ta w tygodniku „W sieci” kiedy Lis został pokazany w mundurze ss-mana, jak trzyma w zakrwawionej ręce różaniec, co miało sugerować, że zabrał go zamordowanemu przez siebie księdzu. Tytuł brzmiał: „Lis prawie jak Goebbels”. Tygodniki Lisa i braci Karnowskich inspirują się nawzajem.

Tytuł „Ordo Rusis” ma insynuować jakieś związki organizacji Ordo Iuris z Rosją, Kremlem, i oczywiście Putinem. Ma też podtrzymywać w sieci takie brednie i kłamstwa, jakie rozpowszechnia m.in. posłanka Scheuring-Wielgus, która opowiada, że to Kreml finansuje organizację.

Metody Lisa i Sikorskiego są kopią tego, co od dawna robi skrajna lewica. Każdy z kim się nie zgadza zostanie zaszczuty i zniszczony. Organizacje takie, jak Ordo Iuris – w zależności od potrzeb – nazwie się faszystowskimi, fundamentalistycznymi, sektami, etc – co tam do łba przyjdzie.

Chodzi o całkowite wyrugowanie konserwatywnych poglądów z przestrzeni publicznej. Ludzie o takich poglądach – wg Lisa czy Sikorskiego – mają zostać pozbawieni prawa do kształtowania opinii publicznej, świadomości. Nie może być dla nich miejsca w rządzie, szkołach, sadach, etc. Te miejsca są zarezerwowane tylko dla takich jak Lis, czy Sikorski.

Oczywiście Newsweek łże, iż Odro Iuris szykuje jakąś rewolucje światopoglądową. Jest dokładnie odwrotnie. Stara się jej zapobiec. Nie chce dopuścić, by każdy durny, intelektualnie tandetny i moralnie nędzny pomysł z Zachodu został zaszczepiony w Polsce.

„Coraz bardziej desperackie teksty radykalnie zaangażowanych mediów odbieramy jako wyrazy uznania dla skuteczności @OrdoIuris. To stara strategia: przemilczeć, wyśmiać, zniszczyć. Bo normalność zaczyna zwyciężać. Serdeczne podziękowania dla Darczyńców i Przyjaciół @OrdoIuris” – napisał temu Lisu prezes Jerzy Kwaśniewski.

REKLAMA