„Takie maski stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia”. Popularny lekarz nie ma wątpliwości

Dr Paweł Grzesiowski. / foto: YouTube

W Polsce trwa spór wokół maseczek. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski stwierdził ostatnio, że nie może być żadnych wymówek i każdy ma nosić maseczkę lub przyłbicę. Tymczasem wielu ekspertów mówi o maseczkach, jako o zagrożeniu dla zdrowych osób.

Rosnąca liczba zakażeń sprawia, iż rządzący chcą się wykazać i podjąć jakiekolwiek kroki, niekoniecznie racjonalne. Minister Łukasz Szumowski zapowiedział zmiany prawne, by sklepy nie mogły obsługiwać klientów bez maseczek.

Zdania na ich temat są jednak mocno podzielone, nie brakuje ekspertów, którzy są zwolennikami ich stosowania, jednak wielu lekarzy mówi o tym, iż ich noszenie nie sprzyja ochronie zdrowia. Padają nawet stwierdzenia, że długo noszone maseczki są zagrożeniem dla osób zdrowych.

Maski noszone przez osoby bezobjawowe muszą być traktowane jako element psychologiczny, niż jako ochrona medyczna – mówi dr Paweł Grzesiowski. Podkreśla, iż stosowane powszechnie maseczki bawełniane nie zapewniają żadnej ochrony.

Gdybyśmy przyjęli, że maski z filtrem HEPA dają 100 proc. ochrony, to maska z bawełny daje 1 proc. – dodaje. I podkreśla, że maski mają swój czas użytkowania. Jeśli będziemy oddychać przez maskę przez godzinę, to stanie się wilgotna, nasiąknie parą wodną i śliną, którą wydychamy.

To co widzimy dziś na ulicach polskich miast to maseczki źle założone, które pozostawiają odkryty nos czy stosowane przez długi czas, a nawet wielokrotnie bez wyprania. Maseczki takie nie dają żadnej ochrony, chyba że liczymy tą przed mandatem.

Maski jednorazowe powinny być wyrzucane po kilkunastu minutach noszenia. Problem polega na tym, że ludzie chodzą w nich przez 8–10 godzin. Takie maski stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia – podkreśla dr Grzesiowski.

Źródło: medexpress.pl

Comments are closed.