Maseczki do kontroli. Policja i straż miejska ruszają w weekend na łowy

Policja daje mandaty za łamanie restrykcji.
Policja daje mandaty za łamanie restrykcji. (Zdj. PAP/Andrzej Rybczyński)

Policjanci i strażnicy miejscy sprawdzają obowiązek zasłaniania nosa i ust. Funkcjonariuszy w weekend będzie można spotkać głównie w sklepach i komunikacji publicznej, ale także wszędzie tam, gdzie gromadzą się większe grupy osób – poinformowała Komenda Stołeczna Policji oraz stołeczny ratusz.

Jak zaznaczył w piątek w rozmowie z PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, kontroli obowiązku zasłaniania nosa i ust można się spodziewać w pierwszej kolejności w miejscach, gdzie lekceważone będą obowiązujące obostrzenia.

„Mówimy tutaj o miejscach publicznych, gdzie gromadzi się duża grupa osób, a przy braku dystansu społecznego maseczki nie są noszone” – zaznaczył.

Rzecznik dodał, że policjantów w weekend można będzie spotkać w miejscach rekreacji, ale również w komunikacji miejskiej, czy sklepach i punktach usługowych. Funkcjonariusze będą kontrolować także bulwary i nadwiślańskie plaże.

Zapytany o nakładanie kar w związku z łamaniem nakazu odpowiedział, że największą karą nieprzestrzegania przepisów „jest zagrożenie dla naszego zdrowia oraz zwiększone prawdopodobieństwo zarażenia się”. „Dopiero na następnych miejscach znajdują się mandat karny i ewentualne wnioski o ukaranie do sądu” – zaznaczył.

Marczak podkreślił również, że na ocenę osoby, wobec której policja prowadzi czynności wpływa m.in. zachowanie w kontakcie z policjantem.

„Jeśli policjanci będą mieli do czynienia z totalnym lekceważeniem obowiązujących przepisów i agresywnym zachowaniem – nawet słownym – w takim wypadku kontrolowane osoby będą musiały się liczyć z poważniejszymi konsekwencjami” – zaznaczył. Przypomniał jednocześnie, że głównym celem policji nie jest karanie, ale motywowanie do zachowania zgodnego z prawem.

Jak natomiast poinformowała PAP rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka, kontrole straży miejskiej skupiają się w pierwszej kolejności na komunikacji publicznej.

„Tam najczęściej możemy teraz spotkać pracowników straży miejskiej. Natomiast strażnicy miejscy tę kontrolę wykonują tak, aby przede wszystkim miały na celu przypominanie mieszkańcom o tym, że zgodnie z przepisami należy nosić maseczkę bądź mieć zasłonięte usta i nos” – powiedziała.

Dodała, że strażnicy przypominają również, że usta i nos należy zasłaniać ze względu na bezpieczeństwo swoje, ale także innych pasażerów komunikacji publicznej.

„Do tej pory nie było sytuacji, w której strażnik miejski zwracał uwagę pasażerowi komunikacji i spotkał się z jakąkolwiek agresją ze strony pasażerów. Pasażerowie przyjmują to ze zrozumieniem” – oceniła.

Warto pamiętać, że sąd w Kościanie wydał wyrok w kwestii mandatów za brak maseczek. Zdaniem sądu rządowe rozporządzenie było niekonstytucyjne i nie można wymuszać na zdrowych obywatelach zakrywania twarzy i nosa, a także zakazywać przemieszczania się na drodze rozporządzenia.

Przełomowy wyrok sądu. Nie można karać za brak maseczki! Rozporządzenie rządu bezprawne


(PAP)

Comments are closed.