Michelle Obama wpadła w depresję z powodu Donalda Trumpa

Michelle Obama Fot. Wikipedia

Była Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych przyznała, że ​​cierpi na łagodną formę „depresji”. Michelle Obama budzi się „w środku nocy” z powodu swoich „zmartwień”…

Powodami jej depresji są izolacja z powodu koronawirusa, „konflikty rasowe” i… „hipokryzja” administracji Donalda Trumpa. Michelle Obama udzieliła wywiadu Michele Norris. Przyznała się, że budziła się „w środku nocy w stanie zmartwienia lub udręki”.

Michelle wyraziła też swoją opinię na temat relacji pomiędzy amerykańskimi policjantami a „antyrasistami” z ruchu Black Lives Matter. Dostało się tu „administracji Trumpa”, której działania to „przygnębiająca hipokryzja dzień po dniu”.

Pani Obama opowiadała też, jak „wyczerpujące” jest dla niej „budzenie się i usłyszenie wiadomości, że nowa czarna osoba została zraniona, zabita lub fałszywie oskarżona”. Te problemy wywołują u niej „ciężar, którego wcześniej nie odczuwała”.

Była prezydentowa okazuje się nadzwyczaj wrażliwa, chociaż za prezydentury jej męża też niejednego Amerykanina mogła dopaść i poważna depresja. Wizyta u psychologa się przyda, amydo długiej listy przewin prezydenta Trumpa dodajmy – „depresję Michelle Obamy”…

Źródło: VA

Comments are closed.