Dziennikarz śledczy „Najwyższego Czasu”: Tą ustawą PiS zdobywa NIEOGRANICZONĄ władzę na obywatelami

policja/Maseczka ochronna i kajdanki/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Maseczka ochronna i kajdanki/Obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Leszek Szymowski, dziennikarz śledczy „Najwyższego Czasu”, wypowiedział się w mediach społecznościowych na temat projektu ustawy o Covid-19. Jej zapisy są kontrowersyjne, bo zakładają, że można naruszyć „obowiązki służbowe”, a nawet „obowiązujące przepisy”, jeśli będzie to służyło „przeciwdziałaniu Covid-19”.

„Nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione” – przytacza treść kontrowersyjnego przepisu Szymowski.

Dziennikarz śledczy twierdzi, że „przepis ten będzie miał również moc wsteczną – będzie można uniewinnić (lub umorzyć postępowanie) dowolnego łajdaka pod pretekstem, że jego czyn służył walce z koronawirusem”.

„Beneficjentami tego ostatniego rozwiązania wydają się być politycy PiS – głównie Szumowski i Morawiecki – obawiający się sankcji karnych za działania w związku z domniemaną pandemią (lockdown itp)” – pisze Szymowski.

Dziennikarz uważa, że ten zapis „daje państwu nieograniczoną władzę nad obywatelami, ich życiem i mieniem” i pozwoli nawet na aresztowania osób, które sceptycznie podchodzą do tematu pandemii.

Szymowski podaje cztery przykłady obrazujące, w jaki sposób jego zdaniem można wykorzystać ustawę:

„1. W Warszawie doszło do morderstwa. Zamordowany został X. Sprawa źle wygląda w statystykach, trzeba znaleźć sprawcę. Prokuratura zatrzymuje mnie, mimo braku jakiegokolwiek związku ze sprawą, jeden sąd mnie zapuszkowuje w areszcie, drugi wsadza na dożywocie. Wszyscy niedopełniają obowiązków ale tłumaczą się, że zrobili to w celu walki z koronawirusem., bo mój pandemiosceptycyzm przeszkadza państwu.

2. Policjant zatrzymuje mnie na drodze, wyrzuca z samochodu i każe wracać do domu piechotą a samochód powierza czasowo funkcjonariuszowi partyjnemu, który jedzie nim w niewiadomym celu. Funkcjonariusz partyjny tłumaczy się potem, że musiał szybko dojechać na zebranie dotyczące walki z pandemią i potrzebował samochodu, a ja się pierwszy napatoczyłem.

3. Krewny lokalnego PiSowca dostaje skierowanie na kwarantannę ale źle mu w małym mieszkaniu. Wywala mnie więc, z pomocą policji, z mojego domu, przejmuje go i sam się tutaj urządza. Pod pretekstem odbywania kwarantanny a więc zwalczania koronawirusa, wszystko więc jest zgodne z prawem.

4. Sanepid dochodzi do wniosku, że walka z pandemią wymaga większych nakładów finansowych a pieniądze chwilowo się skończyły. Zwraca się więc do banku, aby ten zablokował środki na moim koncie i przekazał je do SanEpid-u na walkę z koronawirusem. O całej sprawie dowiaduję się, gdy próbuję wyjaśnić brak środków.”

„Takich i innych nadużyć będą jeszcze tysiące […] Witajcie w państwie totalitarnym” – kończy swój wpis Szymowski.

Comments are closed.