Mińsk. Białoruś. Zdjęcie przed kordonem milicyjnym. Foto: PAP/EPA
Mińsk. Białoruś. Zdjęcie przed kordonem milicyjnym. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Polski rząd popełnia dokładnie ten sam błąd, jaki zrobiono w 2014 roku w trakcie rewolucji na Ukrainie. Kolejny raz mamy zamiar finansowo wspierać „opozycjonistów” przy których pojawia się coraz to więcej znaków zapytania – mówi Marcin Jan Orłowski w najnowszym videoblogu.

Przypomnijmy, na Białorusi trwają protesty, które mają na celu obalenie władzy Aleksandra Łukaszenki. Duża część polskich polityków wzywa do oficjalnego wsparcia „rewolucjonistów” w tym również pomocy finansowej. Senat RP zaapelował o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która ma zastanowić się nad działaniami rządu.

Taka strategia doprowadzi do zbudowania kolejnego nacjonalizmu, tym razem Białoruskiego i tak jak w przypadku Ukrainy będzie on całkowicie antypolski. Mówi się, że Białorusini są grupą która najlepiej asymiluje się w Polsce, to prawda. Ale po rewolucji przyjdzie czas kryzysu, wtedy trzeba będzie szukać wroga i będzie to albo Rosja, albo Polska – podkreśla Orłowski.

REKLAMA

REKLAMA