Turysta zabrał psa na Orlą Perć. Zwierzę „skomlało, piszczało i trzęsło się”

Tatry.
Tatry - zdj. ilustracyjne. (Fot. Unsplash/Joanna Keister)

Na poroniony pomysł wpadł turysta ze Słowacji. Na jeden z najtrudniejszych szlaków w Tatrach – Orlą Perć postanowił zabrać psa. Zwierzę jest w opłakanym stanie.

Przejście Orlej Perci zostało okupione cierpieniem psa. Jak relacjonuje świadek na portalu tatromaniak.pl, pies „skomlał, piszczał i trząsł się”.

„Łapki miał całe we krwi, podczas schodzenia momentami wręcz zostawała ona na kamieniach” – opisuje pani Patrycja.

RMF FM dodaje, że mężczyznę z psem zauważyli wolontariusze Tatrzańskiego Parku Narodowego. Upominali go i informowali, że prowadzenie psa w wysokie góry jest zabronione. Mężczyzna jednak nie reagował.

Po kilku godzinach, w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza, Słowaka zatrzymali funkcjonariusze Straży Parku. Spisali jego dane, a poprzez policję słowacką będą go chcieli ukarać mandatem w wysokości 500 zł.

Wideo ze zdarzenia dostępne jest w serwisie Tatromaniak.pl

Inny pies został spotkany w minioną sobotę w okolicach Zawratu. Jak się okazało, zwierzę spędziło samotnie kilka dni w górach, zanim zostało sprowadzone na dół.

Comments are closed.