Takie rzeczy tylko w Unii. Gangi przemytników nielegalnych imigrantów reklamują swe „usługi” na Facebooku

Łódź z nielegalnymi imigrantami bez przeszkód wpłynęła do włoskiego portu na Lampedusie. Źródło: Facebook/Matteo Salvini
Zdj. ilustr. Łódź z nielegalnymi imigrantami bez przeszkód wpłynęła do włoskiego portu na Lampedusie. Źródło: Facebook/Matteo Salvini
REKLAMA

Całkowita bezradność Unii w radzeniu sobie z nielegalną imigracją rozzuchwala grupy przestępcze zajmujące się szmuglowaniem ludzi. Zaczynają swe usługi reklamować na Facebooku.

Włoski dziennik „Il Giornale” informuje, że gangi zajmujące się przemytem nielegalnych imigrantów do Europy wykorzystują platformy społecznościowe do reklamowania swych „usług”.

I tak przerzut z Turcji do Włoch reklamowany jest jako trzydniowy rejs jachtem. Koszt wycieczki to 5500 euro od osoby. Dorośli płacą pełną cenę, dzieci pomiędzy czwartym a dziesiątym rokiem życia połowę, a młodsze mogą popłynąć za darmo.

REKLAMA

Za jedyne 4 tysiące euro oferowana jest „wycieczka z namiotem” z Serbii do Austrii. W ofercie przemytniczych biur podróży najtańsza jest wycieczka z Turcji na grecką wyspę Rodos. Ta kosztuje „zaledwie” 2100 euro od osoby.

Włoska gazeta informuje również, że za 9 tysięcy euro załatwiany jest fałszywy paszport z dowolnymi europejskimi wizami. Z wizą brytyjska kosztuje już 11 tysięcy euro. Najtańsze są fałszywe prawa jazdy. Mają kosztować od 500 do 800 euro.

W 2019 roku policja informowała o „luksusowych pakietach podróżniczych”. Za 10 tysięcy euro przerzut miał odbywać się w warunkach „pierwszej klasy”.

Przemytnicy od jakiegoś czasu wykorzystują Facebook reklamując się oczywiście jako biura podroży. Podobnie korzystają z serwisu Whatsapp.

Cała sprawa pokazuje do jakiego stopnia bezradna i nieudolna jest Unia Europejska w radzeniu sobie z nielegalną imigracją. Problem nie polega na tym, że Facebook pozwala na reklamowanie przestępczej działalności. Platforma nie może sprawdzać co się kryje pod każdą „oficjalnie” prowadzoną działalnością „biura podroży”. Unia jest tak słaba, że przestępcy kpią z niej i ogłaszają się, bo mają całkowite poczucie bezkarności. Niedługo czekać, jak dilerzy narkotyków będą reklamować dostawy świeżutkiego śniegu.

 

REKLAMA