
Sceny jak z filmu rozegrały się na autostradzie A1. Grupa obywateli Rumunii porwała matkę i jej 11-letnią córkę. W pościg ruszyła Straż Graniczna.
18 sierpnia Dyżurny Śląskiego Oddziału Straży Granicznej otrzymał informację od policjantów z Rybnika o poszukiwaniu osób podejrzanych o uprowadzenie kobiety i jej dziecka. Funkcjonariusze Straży Granicznej z Rudy Śląskiej, przebywający akurat na autostradzie A1 w okolicy miejscowości Gorzyczki, zatrzymali do kontroli samochód odpowiadający opisowi.
Jak się okazało, w samochodem podróżowało trzech obywateli Rumunii – sprawcy porwania. Zostali zatrzymani, ale w pojeździe nie było matki oraz jej córki.
Uruchomiono pościg na szeroką skalę. Do akcji zaangażowano także czeskie służby. I to na terenie Czech udało się ująć kolejne dwie osoby zamieszane w porwanie. Matka oraz 11-letnie dziecko są bezpieczne. Jak zaznacza na swojej stronie Straż Graniczna, poszukiwania okazały się skuteczne dzięki „szybkiemu działaniu i współpracy międzynarodowe”.
Czynności wyjaśniające prowadzi rybnicka policja. Na razie nie chce udzielać jakichkolwiek informacji o szczegółach zajścia – czy chodzi o sprawy rodzinne, czy o działania na większą skalę, z handlem ludźmi włącznie. Sprawą zajmują się także prokuratorzy, ale i oni nabrali wody w usta.