Żrą się! „Gazeta Wyborcza” atakuje Rafała Trzaskowskiego. „Udał się donikąd. ZREJTEROWAŁ”

Rafał Trzaskowski (zdj. screen/Facebook)
Rafał Trzaskowski (zdj. screen/Facebook)
REKLAMA

Rafał Trzaskowski p r a w i e  został prezydentem Polski. Rożnica między jego wynikiem w wynikiem Andrzeja Dudy była naprawdę niewielka. Nadeszły jednak wakacje i polityk postanowił zaprzepaścić cały zdobyty kapitał polityczny udając się na urlop. Nawet „Gazeta Wyborcza” nie może mu tego wybaczyć.

Miał być drugim Donaldem Tuskiem i albo podźwignąć PO z pozycji w której się ona obecnie znajduje, albo założyć nowy ruch i obalić „pisowski reżim”. Może gdyby pogoda była brzydsza i nie trwały wakacje, to coś by z tego wyszło, a tak Trzaskowski zniknął.

Nawet „Gazeta Wyborcza” nie może tego przeboleć. Jak można było tak koncertowo zepsuć taki potencjał polityczny? Agnieszka Kublik punktuje niedoszłego lidera w weekendowym dodatku do „Gazety Wyborczej” – „Wolnej sobocie”.

REKLAMA

„Dostał w wyborach prezydenckich 10 018 263 głosy. Uznał, że mu się należały, że te miliony za nim pójdą. Dokądkolwiek. Jest odwrotnie. Tym milionom coś się od Trzaskowskiego należy. Czas, zapał, energia, pracowitość, kreatywność w dążeniu do obiecanego celu. […] Ale zaraz po przegranych wyborach Trzaskowski udał się donikąd. To PiS, choć znów wygrał i mógłby na krótko spocząć na laurach, wciela w życie kardynalną zasadę – kampania wyborcza zaczyna się dzień po wyborach” – pisze Kublik.

Redaktor twierdzi, że Trzaskowski „dostał od władzy bezprecedensową szansę, by przejść do czynów, ale z jakichś powodów uznał, że nie musi. Zrejterował. W jej opinii prezydent Warszawy „zostawił rozżalone i zawiedzione 10 mln Polaków”.

Kublik uważa też, że stołeczny władyka powinien zabrać głos w sprawie podwyżek, które niedawno przegłosowała sobie w Sejmie banda czworga (potem projekt zatrzymał Senat).

„Przywódca, jakim Trzaskowski miał się stać, coś by w tej sprawie zrobił. Może potępił? Może zaapelował do opozycji o przyzwoitość? Może cokolwiek? Trzaskowski się tu nie pokazał jako ktoś, komu zależy na tych 10 mln Polaków – ubolewa dziennikarka.

W kuluarach słychać, że w Trzaskowskiego nie wierzą już tuzy tego środowiska. Donald Tusk i Roman Giertych wspierają ponoć po cichu Szymona Hołownię. Pewnie już niedługo również „GW” zacznie darzyć byłego TVN-owskiego wodzireja cieplejszymi uczuciami.

Źródło: „Wolna Sobota”

REKLAMA