
Donald Tusk nie szczędzi krytyki nowemu kierownictwie PO. Czy zastąpi ją Rafał Trzaskowski i jego Nowa Solidarność?
Po aferze z podwyżkami były premier Donald Tusk i jego adwokat Roman Giertych nie szczędzili gorzkich słów PO.
Opozycja, która złej władzy podwyższa wynagrodzenie, i to w czasie kryzysu, nie ma racji bytu. Po prostu. Ogarnijcie się, proszę.
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 14, 2020
Teraz PO ma kolejny kryzys wizerunkowy. Stało się to za sprawą wybrania na spotkanie klubu parlamentarnego luksusowego hotelu w Lidzbarku Warmińskim.
Pomysł skrytykował nawet Grzegorz Schetyna. Co ciekawe, jako jeden z nielicznych polityków PO nie poparł podwyżek.
– Opozycja powinna być krytyczna i bezwzględna wobec władzy, wspólnych interesów szukając z jej wyborcami. Nigdy odwrotnie – stwierdził na Twitterze Donald Tusk.
Opozycja powinna być krytyczna i bezwzględna wobec władzy, wspólnych interesów szukając z jej wyborcami. Nigdy odwrotnie. Szerzej o Polsce i Europie z Jerzym Baczyńskim w Tygodniku Polityka.
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 25, 2020
Sam Tusk udzielił obszernego wywiadu tygodnikowi „Polityka”. Można z niego wywnioskować, że Tusk stawia już nie na PO, a nowy ruch Rafała Trzaskowskiego.
Ten ostatni już za tydzień (5 września) ma powołać ruch społeczny „Nowa Solidarność”. Ruch ma bazować na samorządach.
Trzaskowski zapewnia, że ma to być ruch niepolityczny i nie ma na celu konkurować z partiami politycznymi. Sam pozostanie na stanowisku wiceprzewodniczącego PO.
Głównymi postaciami Nowej Solidarności mają być prezydenci: Jacek Jaśkowiak, Aleksandra Dulkiewicz, Jacek Karnowski, Jacek Sutryk i inni. Jednak samorządowcy mają nie być zbyt chętni na współpracę ze „starą Platformą”.
Jak jednak zauważył Tusk, do wyborów pozostały trzy lata. – Z tymi ruchami to nie jest taka prosta sprawa. Po pierwsze, tworząc ruch, zakładamy, że będziemy się ruszać. Do wyborów są trzy lata i można się zmęczyć – stwierdził były premier.
Co zatem ma przez ten czas robić „Nowa Solidarność”? Według Onetu ma np. zbierać podpisy pod obywatelskimi projektami ustaw.
Źródło: Onet / Polityka