Pedofil dostał referencje, by pracować w szkole. Wiedziano już wtedy o jego zboczonych praktykach

Pedofil Paul Stevens dostał znakomite referencje od szkoły, z której wyrzucono go za zboczone praktyki. dzięki temu znalazł prac w innych placówkach dla dzieci. Zdjęcie: policja Worcestershire
Pedofil Paul Stevens dostał znakomite referencje od szkoły, z której wyrzucono go za zboczone praktyki. dzięki temu znalazł prac w innych placówkach dla dzieci. Zdjęcie: policja Worcestershire
REKLAMA

Pedofil Paul Stevens został skazany na 19 lat więzienia za swe ohydne praktyki. Teraz sąd dorzucił kolejne 5 i ujawnił skandaliczne postępowanie szkoły, w której pracował. Ta wiedząc o jego dewiacjach wydał mu referencje pozwalające zatrudnić się w innej placówce dla dzieci.

62-letni dziś Stevens pracował w Abberley Hall School – elitarnej szkole z internatem w angielskim Worcestershire. Był opiekunem chłopców i nauczycielem matematyki i wychowania fizycznego. Został z niej zwolniony w 1999 po tym jak wyszły na jaw jego pedofilskie postępki wobec chłopców. Mimo to mógł nadal pracować jako opiekun i nauczyciel, a szkoła, z której wyrzucono w związku z podejrzeniami pedofilii wystawiła mu znakomite referencje. Dzięki nim dostał pracę w elitarnej szkole w Kenii, gdzie wyjechał w 2012 roku. Co więcej, szkoła ta pomogła mu załatwić sobie pracę za granicą.

Stevens pojechał pracować do Afryki, bo w Anglii atmosfera woków niego była już bardzo gęsta. Poza tym wydawało mu się, że tam będzie łatwiej mu spełniać swe zboczone zachcianki.

REKLAMA

W Kenii dopuścił się kolejnych przestępstw, aż został złapany. W międzyczasie toczyło się śledztwo w sprawie jego pedofilskich praktyk w Anglii w tym w latach 90-ych w Abberley Hall School. Udowodniono mu pedofilskie ataki na trzech chłopców i obrzydliwe zachowanie wobec nich. Zboczeniec wykorzystywał swą pozycję i młody wiek chłopców do zastraszania ich i podporządkowania sobie. Okazało się, że zarzuty pedofilii pojawiły się jeszcze latach 80-ych, ale były ignorowane przez władze szkoły.

Zboczeniec zwabiał dzieci do swego domu. W nocy w internacie wchodził chłopcom do łóżek i napastował ich. Gdy odrzucali jego „zaloty” byli karani. najmłodsza ofiara miała zaledwie 8 lat.

W Kenii zmuszał chłopców, by w jego obecności myli się pod prysznicem. Wtedy atakował ich. Kazał im się specjalnie namydlać i przyglądał się jak to robią.

Rok temu zboczeniec został skazany na 19 lat więzienia. Teraz na jaw wyszły nowe fakty i odnaleziono kolejne ofiary. karę zwiększono do 24 lat. Sędzia Andrew Lockhart, który zwiększył wyrok domaga się od władz wszczęcia śledztwa wobec szkoły, która ignorowała zarzuty i pomagała znaleźć pracę w innych placówkach dla dzieci.

REKLAMA