
Jarosław Kaczyński i wysocy pisowscy dygnitarze zgromadzili się 10 kwietnia na Placu Piłsudskiego, by uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Media zwróciły uwagę na to, że pomimo zaleceń politycy nie mieli maseczek. Prokuratura nie dostrzega problemu.
Nie nosili maseczek i nie zachowywali dystansu społecznego – tak Jarosław Kaczyński i politycy z PiS uczcili 10 kwietnia pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej.
Był to czas w którym z powodu obostrzeń nie można było swobodnie wychodzić z domu (jedynie w celu załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego) ani organizować zgromadzeń. Jakiekolwiek wyjścia na zewnątrz możliwe były jedynie w maseczkach ochronnych.
Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. „Złożyłem ZAWIADOMIENIE o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. przez Jarosława Kaczyńskiego i towarzyszy za załamanie nakazów i zakazów w związku z epidemią” – napisał na Twitterze.
Nie może być równych i równiejszych. Złożyłem ZAWIADOMIENIE o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. przez Jarosława Kaczyńskiego i towarzyszy za załamanie nakazów i zakazów w związku z epidemią. pic.twitter.com/Q2QwYuryfx
— Adam Szłapka (@adamSzlapka) April 10, 2020
Prokuratura jednak… odmówiła wszczęcia postępowania. Aleksandra Skrzyniarz poinformowała redakcję TOK FM, że „w przedmiotowej sprawie w lipcu br. wydane zostało postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa stosownie do treści art. 17 par. 1 pkt 2 k.p.k.”. Artykuł ten zakłada, że: „Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstw”.
Źródło: TOK FM