
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) twierdzi, że różańce to… broń „do smagania” i „do zabijania”.
OMZRiK, który powinien zmienić nazwę na „Ośrodek Ośmieszania się i Bezpodstawnego Atakowania Prawicy”, postanowił znów zrobić z siebie pośmiewisko.
Teraz stwierdzili, że różańce, które noszą przy sobie tzw. „Żołnierze Chrystusa” to… śmiercionośna broń. Na swoim Facebooku zamieścili opis, który pasowałby do książek z serii o Jamesie Bondzie, albo komiksów o Batmanie.
Według ośrodka różańce „wykonane są z ekstremalnie wytrzymałej linki używanej w armi do produkcji spadochronów. Na lince znajdują się ciężkie centymetrowej średnicy kulki ze stali, natomiast krzyż, który jest zakończeniem jest ta wykonany i wyprofilowany, by wbijać się w ciało”.
Dalej odklejeni działacze OMZRiK piszą, że różaniec „może być używany jako kastet, ale przede wszystkim jest to EKSTREMALNIE groźna broń do SMAGNIĘCIA np w twarz, głowę i szyję…”. Trzeba im przyznać, że te dramatyczne trzy kropki robią robotę.
Proszą też, by osoby zaatakowane przez „bojówki katolickie” się do nich zgłosiły. Ktoś tu chyba przysnął przy włączonym telewizorze, a w tle leciały filmy o krzyżowcach, ninjach, superbohaterach… etc.
Rafale Gawle ty kryminalisto z OMZRiK! Przestań mi w końcu prawicę prześladować!
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak nie to, że ta organizacja rzuca takie paranoiczne oskarżenia. Taka przecież jest lewica – przewrażliwiona, płaczliwa i widząca wszędzie faszyzm.
Dziwne jest to, że ten ośrodek w ogóle jeszcze działa. Przecież jego szefem jest Rafał Gaweł – człowiek prawomocnie skazany na dwa lata więzienia, który uciekł przed wykonaniem wyroku za granicę i kpi sobie z polskiego prawa.