
Nawet Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje nielegalność zakrywania ust i nosa. Czy maseczkowy terror ustąpi?
Maseczkowy reżim trwa już pół roku i wszystko wskazuje, że zostanie z nami przez kolejne miesiące. Czy jednak nakaz zakrywania ust i nosa jest legalny?
Okazuje się, że nawet Rzecznik Praw Obywatelskich podważa rządowy nakaz. Na stronie internetowej RPO pojawił się materiał wskazujący, że maseczkowy reżim jest… nielegalny.
Z opracowania RPO wynika, że policja ściga ludzi, mimo, że przepisy są wadliwe. Rzecznik wskazuje np. że przepis zobowiązujący do noszenia maseczek został wydany bez właściwej podstawy w ustawie.
Mało tego, sądy mogą odmawiać karania za bark maseczki. RPO wskazał nawet, że w sklepach klienci i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna.
RPO swoje wnioski i wady prawne przedstawił komendantowi głównemu Policji, gen. insp. dr. Jarosławowi Szymczakowi, prosząc zarazem o komentarz, a także zadając kilka pytań dot. działań policji.
Co ciekawe, RPO de facto wskazał, że podejrzewanie każdego o bycie chorym to nadużycie.
– Wynika z tego, że nakaz zakrywania ust i nosa przez wszystkich obywateli wykracza poza zakres delegacji ustawowej, a – jak wiadomo – rozporządzenie nie może rozszerzać normatywnej treści ustawy, na podstawie której je wydano – wyjaśnia portal Bezprawnik.pl.
Sytuacja jest zresztą absurdalna, bo sądy w ostatnim czasie wielokrotnie uchylały mandaty za niezakrywanie ust i nosa. Pojawiały się też uniewinnienia obwinionych od tego rodzaju wykroczeń, wobec których zastosowano sądową drogę ukarania.
Źródło: Bezprawnik