Brukselska Molenbeek, imigrancka dzielnica non-go, ogniskiem pandemii koronawirusa

Funkcjonariusze belgijskiej policji / Fot. PAP
Zdjęcie ilustr. Funkcjonariusze belgijskiej policji / Fot. PAP

Belgia jest krajem o najgorszych na świecie wskaźnikach związanych z pandemią koronawirusa. Największym jej siedliskiem jest teraz brukselska dzielnica imigrantów Molenbeek.

Belgijski Instytut Zdrowia Publicznego Sciensano podał w raporcie, że w dwóch miejscach Belgii dochodzi do największej liczby zarżeń koronawirusem. Pierwsze z nich to brukselska dzielnica imigrantów Molenbeek, która w praktyce jest jedną wielką strefą non-go, czyli działającą poza państwem. Pomiędzy 20 a 26 sierpnia odnotowywano tam 110 przypadków zarżenia na 100 tysięcy mieszkańców. Drugie miejsce to to także imigrancki Schaerbeek z 81 przypadkami na 100 tysięcy mieszkańców. Dla porównania te wskaźnik dla Polski, ale za cały czas pandemii, czyli od początku marca do 1 września wynosi 179. Zaś dla całej Belgii 730.

W tygodniu, za który podano dane o Molenbeek w całej Belgii odnotowano 15 procent przypadków zarażenia mniej niż tydzień wcześniej. W sumie najwięcej przypadków odnotowano w Antwerpii -342 nowe infekcje. Ale ta stanowi zaledwie 65 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców – podał belgijski nadawca RTBF.

Belgia ma najgorszy na świecie wskaźnik pod względem liczby zgonów na koronawirusa. Na milion mieszkańców odnotowano tam 853 zgony. Dla porównania w Polsce 54.

Bruksela jest nie tylko centrum pandemii koronawirusa. Jest to również region o najwyższym poziomie gruźlicy w Belgii. Według raportu belgijskich ministrów, w mieście zachorowalność jest trzy do czterech razy większa niż w pozostałej części kraju. Tylko na nielegalnym koczowisku imigrantów w Parku Maksymiliana w ciągu 2 lat odnotowano 45 przypadków gruźlicy.

Molenbeek jest również najbardziej niebezpieczną okolicą w Belgii. To tam ukrywał się Salah Abdeslam, jeden z islamskich terrorystów odpowiedzialnych za zamach w paryskiej sali koncertowej Bataclan. Terroryści wzięli na zakładników widzów koncertu amerykańskiej grupy rockowej Eagles of Death Metal. 89 z nich zabili.

1 KOMENTARZ

  1. uuu jaka pandemia 1 zarażony na 1000 buhahaha, to oni mają lepsze statystyki niz w Polsce gdzie wychodzi 3% zarażonych z ogólnej puli 38 mln ludzi. Wczoraj sie walneli w testach bo z puli 29 400 wyszlo im tylko 500 zarażonych ale dowalili liczbą zgonów do 20 ahahaha

Comments are closed.