
Komisja utworzona przez burmistrza Dystryktu Kolumbia (DC) obejmującego Waszyngton Muriel Bowser wydała raport zalecający usunięcie, przeniesienie lub umieszczenie w nowym kontekście pomnika Waszyngtona i szeregu federalnych obiektów i budynków w mieście.
Burmistrz utworzyła w lipcu komisję „DC FACES”, która zajęła się przeglądem wszystkich pomników w stolicy Stanów Zjednoczonych, nazw placów, ulic, budynków i innych obiektów nawiązujących do historii USA. Chodziło o zlustrowanie pomników osób i nazwanych od nich miejsc i obiektów, czy aby postaci te „odzwierciedlają obecne wartości DC”.
Komisja miała przedstawić zalecenia dotyczące tego co zrobić z obiektami odwołującymi się do osób, które postępowały w „sposób niezgodny z wartościami DC i w jakiś sposób zachęcały do ucisku Afroamerykanów i innych kolorowych społeczności lub przyczyniły się do długiej historii systemowego rasizmu”.
Póki co komisja wydała rekomendację co zrobić pomnikami 8 postaci. I tak komisja zajęła się pomnikami i miejscami upamiętniającymi m.in. : Krzysztofa Kolumba, Jerzego Waszyngtona, Benjamina Franklina, Andrew Jacksona (7 prezydent USA), Thomasa Jeffersona (3 prezydent USA), George’a Masona (jeden z twórców konstytucji). Mają być usunięte, przeniesione w inne miejsce, lub ma im być nadany nowy kontekst. Co to ostatnie oznacza, to dokładnie nie wiadomo. Być może będą na niektórych pomnikach przyczepiać tabliczki z napisami : „rasista”, „homofob” etc.
Komitet podał, że osoby te „brały w kluczowych wydarzeniach dyskwalifikujących je, w tym były zaangażowane w niewolnictwo, systemowym rasizmie, złym traktowaniu lub działaniach, które tłamsiły równość osób kolorowych, kobiet i społeczności LGBTQ oraz naruszały ustawy DC o prawach człowieka”.
Jeśli więc Komisja odkryła, że ktoś w XVIII wieku nie wyrażał się entuzjastycznie o lesbijkach, homoseksualistach, zmiennopłciowcach (nawet jeśli ich nie było) to teraz zostanie wymazany z historii.
Komisja nakazała również zmianę nazw mnóstwa szkół publicznych, budynków mieszkalnych kampusów, parków, placów zabaw; budynków rządowych, ulic, dróg, mostów etc.
Nie wiadomo czy ocaleje więc sama nazwa miasta Waszyngton skoro pierwszy prezydent USA był rasistą i plantatorem. Oczywiście to zależy od władz federalnych, ale niewykluczone, że szaleńcy we władzach miast nadadzą mu własną „poprawną” nazwę i w swoich dokumentach i wystąpieniach będą nazywać je inaczej niż reszta kraju.
Lewackie władze Waszyngtonu nawiązują do działania faszystów z Antify i rasistów BLM, którzy w całych Stanach Zjednoczonych niszczą i obalają pomniki.