Policja rozbiła nielegalne obozowisko migrantów przed paryskim ratuszem

Hotel de Ville w Paryżu Fot. Wikipedia

Policja ewakuowała 219 migrantów, którzy obozowali sobie przed paryskim Hôtel de Ville, siedzibą miejskich władz. Prefektura policji nie była wyrozumiała i doszło do pośredniej konfrontacji prefekta, który podlega rządowi z socjalistycznym merem Anne Hidalgo.

Koczowisko migrantów powstało w nocy z poniedziałku 31 sierpnia na wtorek 1 września. 219 migrantów rozbiło około 100 namiotów w mniej niż pięć minut na dziedzińcu ratusza. Wspierało ich proimigranckie stowarzyszenie Utopia56.

Spędzili tu jednak tylko jedną noc. Wczesnym rankiem 1 września pojawiła się policja. Nielegalni migranci, głównie z Somalii, Afganistanu i Wybrzeża Kości Słoniowej, zostali przepędzeni, a namioty zwinięte.

Maël de Marcellus, paryski koordynator Utopii56 mówił, że akcja miała być pewnym symbolem. Przed merostwem zamieszkało 219 osób, w tym 59 dzieci i 15 kobiet w ciąży. Oskarżył merostwo o brak zrozumienia dla sytuacji. Z pewnością komenda paryskiej policji nie oglądała się na „symbole” i zdecydowała o ewakuacji tego prowizorycznego obozowiska w samym sercu stolicy.

Paryski ratusz postanowiłsię jednak bronić przed oskarżeniami lewackiego stowarzyszenia. Dlatego skrytykował działania państwowej policji i nawet przyjął czasowo migrantów do swojego budynku.

Miasto Paryż krytykuje upór policji i demontaż koczowiska bez konsultacji z samorządem. Dlatego władze miejskie zdecydowały „otworzyć swoje drzwi i powitać te rodziny w pokojach ratusza, czekając na znalezienie rozwiązania” – mówił radny-komunista Ian Brossat, zastępca mera Paryża.

Brossat odpowiada za zakwaterowanie w nagłych wypadkach i ochronę uchodźców. Hotel de Ville dodał, że „w tej niedopuszczalnej sytuacji płacimy w rzeczywistości cenę za bezczynność państwa”.

Merostwo stwierdziło, że „miasto zdaje sobie sprawę z sytuacji tych rodzin i dlatego wezwaliśmy służby państwowe do znalezienia rozwiązania. Zwłaszcza że większość z tych osób ubiega się o azyl i ma prawo skorzystać z pewnego wsparcia państwa”. Przerzucanie się odpowiedzialnością trwa, a lewicowi zwolennicy masowej imigracji sprytnie te konflikty wykorzystują.

W czwartek 3 września policja znowu ruszyła na podobną akcję w Paryżu. Tym razem ewakuowano obozowisko nielegalnych migrantów założone pod tunelem Rosa Parks w 19. dzielnicy Paryża. MSW pogratulował policjantom:

W tym przypadku chodziło o około 100 osób. Poza nielegalnymi migrantami, mieszkali tutaj od dw och miesięcy kloszardzi i narkomani. Mieszkańcy okolicy skarżyli się na kradzieże, napady i prostytucję.

Źródło: VA