Kto to jest - oto nasz test. Foto: Pixabay
Kto to jest - oto nasz test. Foto: Pixabay
REKLAMA

Damien Turner ma 28 lat i boryka się z bardzo poważnym problemem – otóż pracodawcy nie chcą go zatrudniać. Z czego to wynika? Z braku kwalifikacji? Niewystarczającego wykształcenia? Braku doświadczenia lub umiejętności?

Nic bardziej mylnego – okazuje się, że przedsiębiorcy i szefowie firm nie są jeszcze gotowi na takie osoby jak Damien. Otóż Damien jest członkiem społeczności ABDL – Adult Baby Diaper Lovers. Na nasze to mniej więcej: Dorośli Kochający Dziecięce Pieluchy.

Pomyślisz, czytelniku: zwyczajne psychole albo po prostu trolle szukający rozgłosu, po co o nich pisać. No ale okazuje się, że nie, a jeśli pomyślałeś tak przez sekundę, może to świadczyć o tym, że drzemią w Tobie spore pokłady pieluchofobii. Wystarczy bowiem krótki research, by przekonać się, że to nie żadne wariactwo, tylko forma seksualnych zapatrywań, zasługująca na własną, całkiem rozbudowaną stronę w wikipedii.

REKLAMA

Infantylizm parafiliczny

Ty nazwiesz to psychozą, ale naukowcy mają lepszą nazwę – jest to po prostu infantylizm parafiliczny, lub autonepiofilia. Prawda, że lepiej brzmi? Lepiej szybko przyswój te pojęcia, zanim jakaś michnikówka opublikuje wyniki badań z niezależnego instytutu, w którym stwierdzi coś w stylu: ,,co siódmy Polak jest autonepiofilem”, i na tej podstawie zacznie domagać się tolerancji dla tej orientacji.

Według oficjalnej definicji, infantylizm parafiliczny polega na tym, że „pobudzenie erotyczne osiąga się poprzez odgrywanie ról z okresu niemowlęcego, takich jak noszenie pieluch, korzystanie ze smoczka i przebieranie się w dziecięce śpioszki”. Warto też dodać, że ,,wśród infantylistów parafilicznych występuje nadreprezentacja osób o orientacji seksualnej inna niż heteroseksualna”.

Postęp regresywny

Damien jest członkiem tej społeczności już od 10 lat, odkąd ukończył 18 lat – można więc śmiało powiedzieć, że gdy tylko osiągnął pełnoletność, zaczął się ubierać w pieluchy. Nie wiem czy istnieje jakieś fachowe określenie na to zjawisko, ale ja bym to nazwał ,,postępem regresywnym”. Jak Turnej sam przyznaje, nosi pieluszki codziennie, bo są ładne i wygodne. Często wychodzi w nich na miasto, bez spodni.

Aktualnie nie ma pracy, bo nawet jeśli ktoś bardzo postępowy zdecyduje się go zatrudnić (może ze strachu przed oskarżeniem o dyskryminację i pampersofobię) – to po jakimś czasie zawsze wyrzuca go z pracy, a głównym wytłumaczeniem jest to, że rzekomo ,,zachowuje się on dziecinnie”. Turner nie zamierza ukrywać się ze swoimi skłonnościami i boli go, że traci przez to przyjaciół. ,,Na ulicy też wszyscy dziwnie się na mnie patrzą lub robią mi zdjęcia”. A to dziwaki…

REKLAMA