Dr Martyka o bezsensownych obostrzeniach. „Zastraszanie konsekwentnie postępuje”

Dr Zbigniew Martyka. / foto: YouTube
Dr Zbigniew Martyka. / foto: YouTube
REKLAMA

Na swoim Facebooku kierownik oddziału obserwacyjno-zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej dr Zbigniew Martyka odniósł się do mniemanej pandemii koronawirusa. Lekarz wskazał, że nałożone w związku z nią obostrzenia powodują więcej szkody niż pożytku. Jak stwierdził, „zastraszenie jest częścią polityki”.

„Pisząc o skutkach zainfekowania wirusem SARS-CoV-2 chciałbym przede wszystkim określić problem z medycznego, a nie politycznego punktu widzenia, jednakże w całej tej sytuacji elementy zdrowotne są pod pewnymi względami tak ściśle związane z elementami polityki, że nie sposób ich całkowicie rozdzielić” – napisał dr Martyka.

Bezsensowne obostrzenia

Dr Martyka przytoczył statystyki dotyczące obostrzeń. Wynika z nich, że „nie ma istotnej różnicy pomiędzy średnią liczbą zgonów na świecie a średnią liczbą zgonów w krajach bez obostrzeń (Szwecja, Białoruś)”.

REKLAMA

W ocenie lekarza nie możemy jednak liczyć na to, że władze będą postępowały bardziej racjonalnie. „Przyszłość nie napawa optymizmem. Pomimo, że na początku minister zdrowia mówił jak lekarz («maseczki nic nie dają i nie wiem, po co je ludzie noszą», oraz: «ja nie mam objawów chorobowych więc nie muszę ich nosić»), później zmienił zdanie na bardziej „poprawne politycznie”. Zastraszanie konsekwentnie postępuje” – ocenił.

Dr Martyka przedstawił także remedium na skutki koronapaniki.

„Sposobem wyjścia z zapaści, jaka czeka nas w nadchodzącym czasie zwiększenia zachorowań, jest zaprzestanie traktowania zakażenia Covid jak wyjątkowej choroby i traktowanie go tak, jak powiedział Premier Morawiecki przed wyborami prezydenckimi: «Nie ma się czego bać, widzę, że już większość z państwa nie nosi maseczek. Choroba, jak choroba, jak inne choroby infekcyjne»” – skwitował.

„A więc potraktujmy ją tak, jak powinniśmy – róbmy masowe badania wymazów w takim stopniu jak to robimy w przypadku innych chorób infekcyjnych (czyli wcale), znieśmy kwarantanny, a wówczas zajmiemy się ludźmi naprawdę chorymi i wymagającymi leczenia a nie zdrowymi nosicielami” – dodał.

REKLAMA