Gdański sanepid przyznaje: Kary za brak maseczek nie są zgodne z prawem

czesi maseczki
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA

Stancje Sanitarno-Epidemiologiczne w całym kraju nakładają kary za brak maseczek, z kolei gdyński sanepid zdradza, że kardy administracyjne za niezakrycie nosa i ust są nadużyciem. Co więcej stacja przyznaje, że nie może ich nakładać.

„W sieci pojawiają się zdjęcia, na których widać, iż Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdyni pisze obywatelom, że kary za brak maseczek nie są zgodne z prawem” – podaje bezprawnik.pl. Autor teksu u źródła zapytał o to czy sanepid rzeczywiście nie ma podstaw do nakładania kar.

Policja wlepiła już tysiące mandatów za brak maseczek, sądy często anulują kary, a teraz PSSE w Gdyni otwarcie pisze, że nie ma prawa obciążać finansowo obywateli za niezakrywanie nosa i ust.

REKLAMA

„Nieco zdziwiony w pierwszej kolejności uznałem zdjęcie za zwykłą mistyfikację, ale stwierdziłem, że co mi szkodzi zapytać u źródła. Zadałem więc dwa pytania gdyńskiemu sanepidowi” – pisze autor tekstu.

Otrzymał już oficjalną informację od gdyńskiego sanepidu, który w uzasadnieniu nie pozostawia wątpliwości, że kary są nakładane w sprzeczności z obwiązującym prawem. Co za tym idzie tamtejsza PSSE takowych kar nakładać nie będzie.

W odpowiedzi dowiadujemy się, że rzeczywiście jesteśmy w stanie epidemii i nakaz zakrywania nosa i ust funkcjonuje. Jednak „nakaz noszenia maseczek nie stanowi nakazu, którego naruszenie jest sankcjonowane karami wymienionymi w art. 48a ust. 1.”. Co więc zakłada ten artykuł? „Kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych […] nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w […] art. 46b pkt 4, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 10 000 zł” – czytamy.

Z kolei art. 46b pkt 4 zakłada, że „obowiązek poddania się […] stosowaniu innych środków profilaktycznych […] przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie”. Trudno więc podejrzewać każdego Polaka o zachorowanie, bo to spore nadużycie.

„PSSE w Gdyni w dalszej maila objaśnia, że nie może nakładać również grzywien w drodze mandatu karnego – co w tym wypadku jest oczywiste – a także, że w obecnym stanie prawnym monitoruje przestrzeganie obowiązku zakrywania twarzy i przypomina o obowiązujących przepisach” – informuje dalej bezprawnik.

 

REKLAMA