Skandaliczna ustawa PiS! Lewaccy aktywiści będą mogli wchodzić do mieszkań mimo sprzeciwu właściciela

PiS/Jarosław Kaczyński z tabletem w Sejmie/fot. YouTube
Jarosław Kaczyński z tabletem w Sejmie/fot. YouTube

Po wprowadzeniu w życie „piątki dla zwierząt” Kaczyńskiego organizacje prozwierzęce zyskają prawo do wchodzenia do prywatnych domów, mieszkań i gospodarstw bez zgody ich właścicieli.

Nie o to chodziło libertarianom chcącym prywatyzacji policji. Po wprowadzeniu w życie „piątki dla zwierząt” Jarosława Kaczyńskiego, tzw. „animalsi” zyskają uprawnienia prawie równe państwowej policji.

Mowa tu o zapisie, który stanowi, że „przedstawicielowi organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, w asyście policjanta lub strażnika gminnego, przysługuje prawo wejścia na teren nieruchomości, na której przebywa zwierzę, bez zgody lub pomimo sprzeciwu jej właściciela”.

„Czy dobrze rozumiem, że na mocy nowych przepisów wystarczy, że wpiszę do statutu naszej fundacji troskę o zwierzęta by móc myszkowac po Waszych domach i mieszkaniach pod pretekstem tejże? Nie chcę takich uprawnień, na litość boską!” – pisze Bartłomiej Radziejewski z think tanku Nowa Konfederacja.

Byłby to już kolejny projekt PiS, po tzw. „bezkarności +”, który zdaje się sprzyjać popełnianiu czynów zabronionych.

Samo nadanie takich uprawnień animalsom jest natomiast jednym z bardziej niebezpiecznych punktów „piątki dla zwierząt”. Główną uwagę mediów zwraca zakaz hodowli zwierząt futerkowych – tymczasem hodowle stanowią ułamek rynku i są raczej mało istotne dla gospodarki.

Jednak pod płaszczykiem walki z futrami PiS niemal zrównuje stowarzyszenia prozwierzęce z policją. Oznacza to, że już niedługo rolników nie będą kontrolowali weterynarze i osoby odpowiednio wyszkolone, ale przypadkowe osoby, zazwyczaj po studiach humanistycznych, które będą kierowały się jedynie ideologią.

Drugim niebezpiecznym zapisem jest zakaz prowadzenia prywatnych schronisk. Jest to zapis niedorzeczny i cofający Polskę na powrót do systemu rodem z PRL.

Źródło: „Wirtualna Polska”, nczas.com

14 KOMENTARZE

  1. Wychodzi jak środowisko rolnicze jest rozegrane, przejęto wszystkie skupy, PSL ich robił jak chciał jedynie za Leppera mogli coś wywalczyć.

  2. będzie tak ze złodzieje będą się przebierać za animalsow i lustrować mieszkania… będzie sporo nadużyć i za jakiś czas będą odkręcać ustawę… pis to jednak notoryczne głupki, o czymś takim już ciężko pomyśleć, nie?

  3. „Czy dobrze rozumiem, (..)? (…) – pisze Bartłomiej Radziejewski
    Nic nie rozumiesz. Po pierwsze musisz byc w towarzystwi Policjanta i jeszcze w posiadlosci musi byc zwierze.
    I taki cep jest z tzw „Think Thank”? Kto ci placi manipulancie???

  4. Kill me softly
    Obrońcy „praw zwierząt”, jeśli naprawdę leży wam na sercu ich cierpienie i ponoszony niepotrzebnie ból to domagajcie się, aby przed każdym drapieżnikiem postawić stróża prawa, pilnującego aby pozbawiał życia zające, sarny, czy inne zwierzęta płowe pod narkozą, albo żeby ich nie zabijał w ogóle i żywił się lewacką mową trawą

  5. Tak się dzieje jak się da małpie brzytwe, bedzie wszystkich szlachtać którzy chodzą na dwóch nogach bez pomocy rąk. Kaczynski to taki golem chory psychicznie paranoik morderca, żeby wprowadzić swoje mordercze ciagutki, pozbył się brata i osób które by mu mogły przeszkodzić

Comments are closed.