Zmiennopłciowcy okłamują tęczowych! „Zmiana płci” nie daje żadnych korzyści zdrowiu i psychice – twierdzą amerykańscy lekarze

Majchrowski/Zdjęcie ilustracyjne. Uczniowie na nowojorskiej paradzie równości Zdjęcie: ZUMA Wire Newscom
Zdjęcie ilustracyjne. Uczniowie na nowojorskiej paradzie równości Zdjęcie: ZUMA Wire Newscom
REKLAMA

„American Journal of Psychiatry” (AJP) opublikował korektę raportu, w którym na podstawie przeprowadzonych w Szwecji badań orzeczono o korzyściach związanych ze „zmianą płci” u osób mających dysforię płciową. Okazuje się, że ani „terapie” hormonalne, ani zabiegi chirurgiczne ich nie dają.

Lekarze Andre Van Mol z American College of Pediatricians, endokrynolog dr Michael Laidlaw oraz psychiatrzy dr Miriam Grossman i dr Paula McHugha skorygowali wnioski płynące ze szwedzkiego raportu z 2019 roku o korzyściach związanych z chemicznymi 'terapiami” i zabiegami chirurgicznymi zmiany płci. Wniosek jest taki, że ani „terapia hormonalna potwierdzająca płeć”, ani „operacja potwierdzająca płeć” nie zmniejszyły zapotrzebowania na świadczenia w zakresie zdrowia psychicznego osób twierdzących, że są transpłciowe.

Z ustaleń amerykańskich lekarzy może wynikać, że szwedzcy badacze „oszukali” pisząc wnioski do swoich badań o korzyściach „zmiany płci” Pod uwagę wzięli tylko trzy pasujące im do tezy parametry takie jak: liczba wypisywanych recept na leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe, wizyty lekarskie z powodu zaburzeń nastroju lub lęku oraz hospitalizacje po próbach samobójczych. Pozostałe zaś równie ważne parametry całkowicie pominęli. I tak nie wzięli pod uwagę liczby samych samobójstw, a nie tylko prób u osób z zaburzeniami płciowymi, ani leków branych na dziesiątki innych problemów psychicznych, czy pobytów w szpitalu.

REKLAMA

zdarzają się Amerykańscy lekarze na nowo potwierdzili jeszcze wcześniejsze badania – z 2011 roku, w których wskazywano, że wśród osób z zaburzeniami tożsamości płciowej aż 19 razy częściej zdarzają się samobójstwa niż w całej populacji, 3 razy częściej dochodzi do zgonów i pobytów w szpitalach związanych z z chorobami psychiatrycznymi. ”

Terapie” hormonalne i zabiegi miały poprawiać stan zdrowa i zmniejszyć te wskaźniki. Tymczasem okazuje się, że żadnych korzyści nie było i wskaźniki dla osób przed „terapiami” i zabiegami „zmiany płci były takie same jak u tych, które je przeszły.

Paul McHugh, naczelny psychiatra w Johns Hopkins Hospital i uczelni medycznej przy nim prowadzonej, całkowicie zaprzestał kierowania swych pacjentów na zabiegi chirurgiczne „zmiany płci”. Pacjenci przechodzili kosztowne, skomplikowane operacje, dokonywano drastycznej ingerencji w ich organizmach, o nieodwracalnych skutkach, a do żadnej poprawy zdrowia po takim „uzgodnieniu” płci nie dochodziło.

Autorzy nowych badań wskazują, że cała branża związane ze zmiana płci” począwszy od producentów środków chemicznych, skończywszy na klinikach dokonujących operacji w cyniczny sposób promuje swoje „usługi” także wśród dzieci. Szkody bywają nieodwracalne. „Eksperymenty wykraczają poza problemy z reprodukcją: są to porażki etyczne, przez które lekarze wyrządzają długoterminową krzywdę dzieciom i młodzieży, a wszystko to oparte na jest na aktywizmie politycznym wspieranym przez wadliwą naukę” – piszą autorzy. Nietrudno pojąc, że choćby amputacja piersi u dziewczynki, której na jakimś etapie życia wydaje się, że może zostać chłopcem przynosi nieodwracalne skutki.

T

REKLAMA