Teraz Londyn. Kolejny wielki protest przeciwko koronawirusowym restrykcjom. Doszło do starć z policją [FOTO/VIDEO]

Protesty w Londynie przeciwko koronawirusowym restrykcjom.
Protesty w Londynie przeciwko koronawirusowym restrykcjom. (Fot. Twitter)

Tysiące osób protestowały w sobotę na Trafalgar Square w centrum Londynu przeciwko ograniczeniom, wprowadzanym przez władze z powodu epidemii koronawirusa. W trakcie demonstracji doszło do starć z policją.

Demonstracja zgromadziła protestujących przeciw ograniczaniu swobód obywatelskich w związku z epidemią, nakazowi zasłaniania twarzy i zachowywania dystansu społecznego, przeciw obowiązkowi szczepień.

Byli też i tacy, którzy twierdzili, że epidemia została wymyślona przez władze w celu kontrolowania ludzi, wszczepiania ludziom czipów lub wiążących epidemię z technologią 5G. Tych była jednak znaczna mniejszość.

Dystans społeczny, zakaz zgromadzeń

Od minionego poniedziałku w Wielkiej Brytanii wprowadzono zakaz spotykania się w grupach większych niż sześć osób. Protesty są jednak dozwolone, ale tylko pod warunkiem, że są zorganizowane zgodnie z wytycznymi epidemicznymi, czyli m.in. z zachowaniem dystansu pomiędzy ludźmi.

Ponieważ w trakcie sobotniej demonstracji zalecenia te nie były przestrzegane, policja próbowała skłonić uczestników do rozejścia się, ale to nie skutkowało, zwłaszcza, że część osób chwyciła się za ręce, tworząc żywą blokadę.

Gdy policja próbowała rozbić protest, miejscami wywiązała się bijatyka z funkcjonariuszami. Na razie nie podano, ile osób odniosło obrażenia i ile zostało aresztowanych.

Za udział w nielegalnych zgromadzeniach grozi w Anglii kara w wysokości 100 funtów, za ich organizację – 10 tys.

W piątek premier Boris Johnson powiedział, że druga fala epidemii nieuchronnie nadchodzi do Wielkiej Brytanii i nie można wykluczyć dalszych ograniczeń w celu jej zatrzymania, zaś burmistrz Londynu Sadiq Khan ostrzegł, że dodatkowe restrykcje w stolicy wydają się być nieuniknione.

3 KOMENTARZE

  1. Od piątku w UK łamie się też prawa konsumenta zmuszając ludzi do pozostawiania w rożnych miejscach takich jak: kina, restauracje, kawiarnie, siłownie, fryzjerzy swoich danych osobowych które są przekazywane osobom trzecim. Traktuje się konsumentów jak przestępców, bo tylko przestępstwo uzasadnia takie postępowanie.

    • Niestety to tylko tak dobrze wygląda na tym proteście. Ogólnie ludzie w UK niestety mają bardziej wyprane mózgi niż Polacy. Jest to związane z bardzo niskim poziomem wykształcenia i brakiem doświadczenia z propagandą jaką my doświadczyliśmy za komuny.

Comments are closed.