Dwa lata więzienia dla doktoranta. Praca naukowa czy wspieranie dżihadu?

Wyrok sądowy.
Wyrok sądowy - zdj. ilustracyjne (Fot. Unsplash)

Doktorant antropologii z francuskiej Bretanii założył grupę dyskusyjną poświęconą szyfrowaniu wiadomości. Trafił przed sąd, ale tłumaczył, że chodziło o jego badania naukowe. Prokuratura zarzucała mu współpracę z sieciami ekstremistów islamskich.

26-letni doktorant został ostatecznie skazany w piątek 18 września na 2 lata więzienia w zawieszeniu. Sąd w Paryżu jego tłumaczeń nie uznał. Według „Le Figaro”, pracownik naukowy utworzył grupę dyskusyjną na Telegramie, aby przeprowadzić „badania etnograficzne Państwa Islamskiego i radykalnego islamu”. Został jednak skazany za stowarzyszanie się z terrorystami.

Media piszą o „uczniu czarnoksiężnika”, który szukał dodatkowych emocji i przygód. Na uczelni doktorant zajmował się tematami prehistorii, co pozostawiało wątpliwości wobec jego tłumaczeń o zakresie prowadzonych badań.

Prokuratura nie znalazł też śladu zgłoszenia jego rzekomych badań nad dżihadyzmem. Uniwersytet nie miał wiedzy o żadnym takim projekcie, nie znaleziono także żadnego śladu dokumentu, który mógłby potwierdzić akademickie podejście do tego tematu.

Pochodzący z Douarnenez w departamencie Finistère młody człowiek, utworzył w lipcu 2016 r. dwie grupy dyskusyjne pod nazwą „Abu Jaafar”. Usprawiedliwiał się, chciał wej śc do „sieci dżihadystów” celem „studium naukowego”. Prokuratura uznała, ze raczej „szukał przygody i dreszczu emocji”. W grupie dyskusyjnej brali udział prawdziwi terroryści i „zabawa” zakończyła się zatrzymaniem doktoranta.

Prawnicy doktoranta wskazywali, że nie nawrócił się na islam i pozostaje osobą bezwyznaniową. Ich zdaniem cierpi na… „zaburzenia dwubiegunowe”. Wyrok 2 lat w zawieszeniu pokazuje, że do pewnych zabaw nie należy się włączać.

W owej grupie był też niejaki Rachid Kassim, nazywany „wrogiem publicznym numer 1 we Francji”. Był on osobą rekrutującą nad Sekwaną „żołnierzy” dla Państwa Islamskiego. Obarcza się go winą za ataki terrorystyczne w Saint-Etienne-du-Rouvray i Magnanville. Prawdopodobnie zginął w Iraku w lutym 2017 r.

Źródło: Valeurs Actuelles