Włochy chcą mniejszego parlamentu. Koszty jego utrzymania w Rzymie są gigantyczne

referendum Włochy
Fot. ilustr. Twitter

21 września zakończyło się we Włoszech referendum zorganizowane razem z wyborami samorządowymi w siedmiu regionach kraju i prawie tysiącu gmin. Mieszkańcy Italii odpowiadali na pytanie o zmniejszenie liczby deputowanych. Frekwencja wyniosła około 51 proc.

Głosowanie trwało w niedzielę i w poniedziałek 21 września od godziny 7 do 15. Zorganizowano je w ścisłym reżimie sanitarnym, poparło przyjętą w zeszłym roku przez parlament ustawę, dotyczącą poprawki do konstytucji, która przewiduje ograniczenie liczby parlamentarzystów.

Był to jeden z punktów programu poprzedniej koalicji rządzącej Ligi i Ruchu Pięciu Gwiazd. Koalicji już nie ma i Liga jest w opozycji, ale proces legislacyjny trwa. Chodzi o zmniejszenie od następnej kadencji zmniejszenie liczby deputowanych z 630 do 400, a senatorów z 315 do 200.

Koszty utrzymania parlamentu w Rzymie są uważane za jedne z największych na świecie. Referendum początkowo planowano na 29 marca tego roku, ale zostało przełożone z powodu epidemii koronawirusa. Wyniki exit pool wskazują, że pomysł poparło ponad 60% głosujących.

Wybierano też władze 7 z 20 regionów: Doliny Aosty, Wenecji Euganejskiej, Ligurii, Toskanii, Marche, Kampanii i Apulii. Według wstępnych wyników zdecydowane zwycięstwo odniósł dotychczasowy gubernator Wenecji Euganejskiej Luca Zaia z Ligi, reprezentujący opozycyjną centroprawicę. Otrzymał on ponad 70 proc. głosów. Wiadomo już też, że władzę utrzymał też gubernator Ligurii, kandydat centroprawicy Giovanni Toti. W 15 regionach na 20 zapowiada się władza Ligii centroprawicy.

Źródło: PAP