Bosak o Konfederacji: „Jesteśmy ideowcami. Nie chcemy oddawać swoich miejsce w przyszłym Sejmie uciekinierom z rządu”

Krzysztof Bosak o koronawirusie w Sejmie / Fot. YouTube/NCzasTV
Krzysztof Bosak o koronawirusie w Sejmie / Fot. YouTube/NCzasTV

W tej chwili nie ma takiego zjawiska, jak posłowie uciekający z klubu Prawa i Sprawiedliwości i próbujący dołączyć do Konfederacji. Myślę, że w obozie rządzącym panuje przekonanie, że ostatecznie wszyscy liderzy się dogadają – ocenił we wtorek lider Konfederacji Krzysztof Bosak.

„Wszyscy w ramach obozu rządzącego są przekonani, że jednak ostatecznie wszyscy liderzy się ze sobą podogadują” – powiedział Bosak w radiu TOK FM.

W tej chwili – dodał – „nie ma takiego zjawiska, jak posłowie uciekający z klubu PiS i rozmawiający z Konfederacją, próbujący do nas dołączyć. My też nie spieszymy się z szukaniem takich osób, bo zdajemy sobie sprawę, że każdy uciekinier z obozu rządzącego, który by się do nas przyłączał, to nie tylko nowy poseł, ale też o jedno miejsce mniej w przyszłym Sejmie dla naszych działaczy” – dodał.

Według Bosaka, członkowie Konfederacji to „prawdziwi ideowcy, którzy przez ostatnie pięć lat nie wspierali działań rządu, z którymi się nie zgadzali”.

W poniedziałek kierownictwo PiS rozmawiało o przyszłości Zjednoczonej Prawicy oraz dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia i Solidarnej Polski – po tym, jak w ubiegłym tygodniu posłowie tych ugrupowań zagłosowali w Sejmie wbrew dyscyplinie zarządzonej w klubie. Po trzygodzinnych rozmowach rzeczniczka PiS Anita Czerwińska napisała na Twitterze, że podjęto decyzje o „zdecydowanych rozstrzygnięciach”. Dodała, że o szczegółach PiS poinformuje „w stosownym czasie”.

Rzecznik rządu Piotr Müller powiedział we wtorek, że w tym tygodniu możemy spodziewać się ogłoszenia decyzji co do kwestii funkcjonowania rządu i jego składu.

Źródło: PAP

9 KOMENTARZE

  1. Podpowiadam deskowemu ślizgaczowi. Ideowym może być człowiek NIEZALEŻNY finansowo, który pokazał w życiu prywatnym swoją wartość i postanowił zająć się polityką DLA IDEI. Nieroby przyssane do koryta budżetowego z kolczykiem w uchu „działacz partyjny” nigdy nie będą ideowi.

    • Ne zgadzam się z tobą o tyle, że w polityce anglosaskiej funkcjonują urzędnicy zawodowi. A czy jest trybunem? Jaki Ląd taki trybun.

      • Jak najbardziej popieram profesję urzędnika zawodowego jako wybitnego fachowca w czymś tam, wybieranego na posadę w drodze przejrzystego konkursu. Urzędnik pracuje za pieniądze dla danego kraju i musi być bezpartyjnym. Natomiast „ideowy polityk” to nie posada, to misja. Gdy takim Bosakom zagrozi bezrobocie, zaraz zapominają o ideach i chwalą kaganiec na gębie.

    • Oczywistym jest, że trzeba ocenić człowieka-uciekiniera. Warto jednak pamiętać, że tenże uciekinier dlatego popadł w niełaskę w swojej partii, gdyż zagłosował jak Konfederacja i być może w innych sprawach też miał inklinacje wolnościowe.
      Co to znaczy nie rokują? Teraz mógłby powstać klub poselski, a w wyborach wyborcy sami wybiorą, równie dobrze ci uciekinierzy mogą przepaść – nikt im przecież nie gwarantuje mandatu.

  2. O ile skrzydło liberalne rzeczywiście jest ideowe(rewolucyjno-postepowe)to frakcja ,,narodowa”ma tyle wspólnego z ideowoscią co jej lider z konserwatyzmem i katolicyzmem.

  3. „ale też o jedno miejsce mniej w przyszłym Sejmie dla naszych działaczy” – nie do końca rozumiem. Panie Krzysztofie, ilość miejsc to nie constans, a w walce wyborczej niech ludzie wybierają kto im lepiej leży, ważne, by z Konfederacji ;-)

Comments are closed.