Dramat młodego reprezentanta Polski. Piłkarz nagle stracił przytomność podczas treningu. Natychmiast trafił do szpitala

Patryk Dziczek.
Patryk Dziczek. (PAP/ Grzegorz Michałowski)

Patryk Dziczek, reprezentant Polski U21 i pomocnik włoskiej Salernitany, w poniedziałek podczas popołudniowego treningu nagle stracił przytomność. Piłkarzowi udzielono błyskawicznej pomocy po czym trafił do miejscowego szpitala. Lekarze na razie nie wiedzą co było przyczyną zasłabnięcia.

Dziczek w pewnym momencie treningu, nie mając kontaktu z przeciwnikiem padł na ziemię – opisują włoskie media. Polak stracił przytomność, a przerażeni koledzy ruszyli mu z pomocą. Natychmiast do akcji wkroczył klubowy lekarz wraz z członkami sztabu medycznego.

Zawodnik trafił do miejscowego szpitala. Tam lekarze próbują dociec co było przyczyną utraty przytomności. Wstępnie ustalono, że najprawdopodobniej młody pomocnik nie ma problemów z sercem, co jest dobrą informacją, ale dla pewności trafi pod lupę kariologów. O zdarzeniu klub natychmiast poinformował rodzinę 22-latka.

Dziczek do Włoch trafił rok temu. Przeszedł z Piasta Gliwice do Lazio Rzym, ale zaraz po podpisaniu kontraktu ze stołecznym klubem udał się na dwuletnie wypożyczenie do Salerno. W pierwszym sezonie na poziomie Serie B rozegrał 20 spotkań, strzelił jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Jest też filarem polskiej reprezentacji młodzieżowej prowadzonej ostatnio przez Czesława Michniewicza, który został właśnie trenerem Legii Warszawa.