Biurokracja plus. PiS chce utworzyć inspekcję do kontroli zwierząt w mieszkaniach

Krzysztof Sobolewski (PiS) oraz kot z psem (po prawej). / foto: Wikimedia/PxHere

W uchwalonej w pośpiechu ustawie antyhodowlanej zawarte zostały między innymi przepisy pozwalające organizacjom „ekologicznym” wchodzić na prywatne posesje w asyście służb. Przepisy te zostały ostro skrytykowane, wobec czego PiS ma nowy pomysł, jak rozwiązać problem.

Pisana na kolanie i tymże kolanem przepychana ustawa o ochronie zwierząt, która de facto jest ustawą antyhodowlaną zawiera wiele bubli. Jednym z nich z pewnością jest prawo organizacji „ekologicznych” do wchodzenia na prywatne posesje pod pretekstem sprawdzenia dobrostanu zwierząt w asyście policji.

Kolejna inspekcja

Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski mówił w Polskim Radio 24 o tym, że kiedy ustawa wróci do Sejmu PiS wniesie do niej poprawki. Mówiąc o posłach, którzy zagłosowali przeciw lewicowym i antypolskim przepisom, stwierdził iż będą oni mieli okazję do rehabilitacji.

W Sejmie będziemy głosować nad poprawkami, które na pewno będą wniesione w Senacie, mamy takie informacje. Poza tym mamy plan, aby też kilka poprawek próbować wnieść w tej ustawie – powiedział Sobolewski. Jedna z poprawek miałaby dotyczyć właśnie opisywanych wyżej przepisów.

Zdaniem Sobolewskiego w tej sprawie panuje „fałszywy przekaz”, że osoby z różnych stowarzyszeń będą mogły wchodzić na posesję. Gdyby jednak przekaz był fałszywy, to poprawki nie byłyby potrzebne.

Ustawa (…) zaostrzyła kryteria takich wejść, jeśli oczywiście jest podejrzenie, że gdzieś zwierzęta są traktowane mało humanitarnie – twierdzi. Jak dodaje jedna z poprawek miałaby dotyczyć powołania Państwowej Inspekcji Ochrony Zwierząt, której zadania miałyby się skupiać na kontroli sytuacji i stanu zwierząt w gospodarstwach domowych, także w mieszkaniach w dużych miastach.

Comments are closed.