Federacja francuskiego rugby znalazła się w… areszcie

Prezes FFR Bernard Laporte Fot. Wikipedia

Prezes Francuskiej Federacji Rugby (FFR), a także jego zastępcy m.in. ds. relacji zagranicznych i organizacji MŚ oraz biznesmen i właściciel klubu Montpellier zostali zatrzymani 22 września przez policję.

Chodzi o dochodzenie PNF (Krajowa Prokuratura Finansowa) wszczęte jeszcze w grudniu 2017 r. Areszt policyjny ma miejsce przed wyborami w FFR, w których były trener reprezentacji narodowej rugby ubiega się o reelekcję. Wybory zaplanowano na 3 października.

Zarzutów i podejrzeń jest sporo. Prezes ​​Bernard Laporte osobiście interweniował np. w komisji odwoławczej FFR, aby „życzliwie” spojrzeć na decyzje komisji dyscyplinarnej ligi rugby. Chodziło o klub z Montpellier i kary za „niewłaściwe” transparenty na meczu z Racing 92 i późniejsze zawieszeniem dwóch graczy.

29 czerwca komisja odwoławcza zatwierdziła wyroki władz ligowych, ale następnego dnia je… złagodziła. Klub z Montpellier otrzymał grzywnę, ale uniknął zamknięcia stadionu.

Kilka miesięcy wcześniej firma Altrad Investment Authority podpisała umowę z BL Communication, spółką zarządzaną przez prezesa Laporte. Ta zarobiła w ciągu roku kwotę 150 000 euro. Biznesmen Mohed Altrad to… właściciel klubu Montpellier. Takich niejasnych związków było więcej.

Policja jeszcze 23 stycznia 2018 r. dokonała przeszukać w siedzibie Francuskiej Federacji Rugby w Marcoussis i domach Laporte, Altrada i działaczy FFR Serge’a Simona i Claude’a Atchera.

Afery i aferki

Na jaw wyszły kolejne afery. Firma Altrad była sponsorem koszulki reprezentacji Francji. Pojawiła się na strojach i jako marka wspierająca kandydaturę Francji do organizacji mistrzostw świata w 2023 roku. Zapłaciła za swój znak podczas 8 meczów reprezentacji 1,5 miliona euro.

Cena była znacznie poniżej szacunków rynkowych. Więcej za taką reklamę zapłacili sponsorzy, których znaki były znacznie mniej widoczne na koszulkach reprezentacji. Śledczy z Brygady ds. nadużyć finansowych (BRDE) stawiają również pytania dotyczące podróży kierownictwa Federacji sponsorowanych przez biznesmena Altrada i jego firmę.

Taka afera korupcyjna może wstrząsnąć światem rugby, a jest to sport udanie konkurujący we Francji nawet z piłką nożną. Laporte jest figurą nie mniejszą, niż Platini dla piłki okrągłej. Bernard Laporte jako zawodnik sięgał po mistrzostwo Francji i jej Puchar. Był trenerem I reprezentacji (dwa Wielkie Szlemy w Turnieju Sześciu Narodów). W centroprawicowym rządzie Fillona był ministrem sportu.

W grudniu 2016 r. został wybrany na prezydenta francuskiej federacji rugby. Pod jego przewodnictwem Francja uzyskała w listopadzie 2017 r. prawa do organizacji mistrzostw świata w 2023 r. Jak się okazuje, nie całkiem zgodnie z prawem…

Źródło: Le Parisien