Trwa podziemny protest górników. Niedługo ruszą na Warszawę. Podali datę

Górnik, zdjęcie ilustracyjne. Źródło: Pixabay
Górnik, zdjęcie ilustracyjne. Źródło: Pixabay

Trwa podziemny protest górników. Z każdym dniem dołączają do niego kolejni oponujący przeciwko planom na rządu na kopalnie. Górnicy zapowiadają, że 2 października pojawią się w Warszawie.

Górnicy sprzeciwiają się szybkiemu tempu odchodzenia od węgla w energetyce, co – ich zdaniem – przełożyłoby się na likwidację kopalń i oznaczałoby katastrofę społeczną na Śląsku. Chcą też ustabilizowania sytuacji pogrążonej w kryzysie Polskiej Grupy Górniczej.

Obecnie, według danych śląsko-dąbrowskiej Solidarności, pod ziemią protestuje ponad 200 górników z kopalń Ruda (w każdej z trzech części tego zakładu: Halemba, Pokój i Bielszowice), Wujek, Piast-Ziemowit, Bolesław Śmiały, Sośnica, Murcki-Staszic i Mysłowice-Wesoła.

Część protestujących bierze udział w akcji od jej rozpoczęcia w poniedziałek, inni dołączyli we wtorek i środę. Pozostali zmieniają się lub dołączają tylko na jakiś czas, by wesprzeć kolegów.

Rozmowy z rządem

W środę po południu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach wznowione zostaną rozmowy między Międzyzwiązkowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym (MKPS) a delegacją rządową, której przewodniczy wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Wtorkowe, trwające blisko 11 godzin, negocjacje zakończyły się bez konkretnych ustaleń, przedstawiciele stron podkreślali jednak merytoryczny charakter rozmów.

– Mogę potwierdzić, że te rozmowy są na zdecydowanie wyższym poziomie, niż wszystkie poprzednie – skomentował po wtorkowych rozmowach szef śląsko-dąbrowskiej „S” Dominik Kolorz, wskazując, iż podczas negocjacji pojawiły się pewne koncepcje i projekty, które Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy musi szczegółowo przedyskutować we własnym gronie przed kolejnym spotkaniem ze stroną rządową.

Spotkanie MKPS odbędzie się w środę, a o 14.00 strony ponownie usiądą do rozmów. Jednocześnie związkowcy podkreślają, że do momentu podpisania porozumienia, obowiązują wszystkie plany i ustalenia Komitetu dotyczące akcji protestacyjnych. Chodzi zarówno o rozszerzanie podziemnego protestu, jak i planowaną na najbliższy piątek manifestację w Rudzie Śląskiej.

O co walczą górnicy?

Toczące się w Katowicach negocjacje dotyczą zasad i tempa transformacji górnictwa i energetyki oraz planu restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej. Omawiane są m.in. kwestie związane z polityką energetyczną oraz regulacjami wynikającymi z nakazów Unii Europejskiej, zmierzającej do pełnej dekarbonizacji w perspektywie 2050 roku.

Do czasu zakończenia rozmów przedstawiciele stron nie komentują przebiegu negocjacji. Nieoficjalnie związkowcy mówili, że duża część wtorkowego spotkania poświęcona była założeniom Polityki Energetycznej Polski i wynikającemu z niej tempu odchodzenia od węgla – co przekłada się również na wielkość zapotrzebowania na węgiel energetyczny i czas funkcjonowania kopalń.

Związkowcy, którzy ponad tydzień temu powołali Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i ogłosili pogotowie strajkowe, liczyli na udział w negocjacjach premiera Mateusza Morawieckiego. Ostatecznie przystali na rozmowy z delegacją, mającą pełnomocnictwa szefa rządu do prowadzenia negocjacji.

Górnicy ruszą na Warszawę

2 października wybieramy się do Warszawy w wielkim proteście w obronie całej branży energetycznej, bo problemy dotykają wszystkich, którzy korzystają z energii na bazie węgla, a w Polsce 70 proc. energii pochodzi z węgla – powiedział w Polsat News Wacław Czerkawski ze Związku Zawodowego Górników.

Dodał, że plany odejścia od węgla powodują „ogromne zaniepokojenie w branży”. –Słyszymy o planach polskiej polityki energetycznej i klimatycznej zaglądającej szybkie odejście od polityki węglowej, za szybkie – ocenił.

13 KOMENTARZE

  1. oj, coś mi się widzi, że podskoczy zachorowalność na covida na Ślunsku. I zaczną do tego czasu lobbować w TV PiSIS, że górnicy roznosza zarazę i burzą mir społeczny.

  2. Polska stoi węglem i usługami. Ład został zaburzony. Jestem mikro przedsiębiorcą z branży usług targowych. Moje obroty spadły z dużej kwoty do zera. Was też chcą wygasić, także wspieram Was Panowie. Jak będzie trzeba i na ulicy.

  3. Uwielbiam Górników (tylko zboki bez podtekstów) to chyba jedyna nasza Polska wielka Polska gałąź Polskiej „niezaleznej” gospodarki. PW

  4. jakoś nie słychać co będzie alternatywą na pozyskiwanie energii ..atomowych nie mamy ! czy bedziemy kupować energię od krajów zachodnich po wysokiej cenie np.od Niemców , którym kopalnie nie przeszkadzają i otwierają nowe ? nasze zniszczą albo przejmą za 1 zł…

    • Bo Niemcy się znają, węgiel jest wykorzystywany nie tylko w elektrowniach, ale też hutach i innym przemyśle. Problem polskiego górnictwa jest taki że jest nieopłacalne, należy zamknąć kopalnie lub zredukować koszty wydobycia. Prywaciarz znalazłby sposób, bo jak to jest że węgiel sprowadzany z Nowej Zelandii jest tańszy od Polskiego.

  5. I tak za późno co ma się wydarzyć to nastąpi a mój mąż pracował na Śląsku 4 m-ce i cud nie zachorował a robił zakupy w tych samych sklepach do których chodziły żony rzekomo zakażonych. Mamy kolejny cud nad Wisłą tzn.warszawa………

  6. Niemcy nie tak dawno, bo w tym roku, uruchomili największą i najnowocześniejszą elektrownie węglową w Europie.
    Francja też zaczyna wracacać do węgla.

  7. Szybkie pytania
    Ile kosztuje wydobycie tony wegla?
    Ile tona węgla kosztuje na skladzie?
    Gdzie są ogromne pieniądze z tej różnicy?
    Dlaczego nie można kupić węgla bezpośrednio od producenta?
    Czemu górnicy nie ruszą na zarządy spółek weglowych?
    Dziękuję za uwagę.

  8. Dla węgla nie ma i nie będzie alternatywy. W Japonii budują 23 elektrownie na węgiel. To samo w Chinach i Rosji. Ta polityka to polityka rozbioru państwa polskiego na raty. A zw. zawodowe ,,negocjują” .

  9. Jedynym rozsądnym wyjściem byłaby jawna prywatyzacja kopalń i przy tym likwidacja związków zawodowych, którzy razem z obecnym właścicielem, czyli państwem, są główną i jedyną przyczyną tego stanu a przede wszyskim to tylko przez Nich mamy tak wysokie i absurdalne ceny węgla na rynku.
    Ale znając realia to będzie dokładnie na odwrót.

Comments are closed.