
Poseł Konfederacji Krystian Kamiński mocno skrytykował postawę polskiej dyplomacji wobec zaprzysiężenia prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. MSZ wystosował deklarację o nieuznaniu nowej kadencji wieloletniego przywódcy naszych wschodnich sąsiadów. „To polityczna manifestacja bez prawno-międzynarodowych skutków która wyłącza naszą polityczną rolę na Białorusi” – ocenia poseł.
Wiele krajów w tym USA, Niemcy, Ukraina, Niemcy, ale i oczywiście Polska, nie uznało legalności władzy prezydenckiej Aleksandra Łukaszenki, który po kontrowersyjnych wyborach, niespodziewanie w środę, zdecydował o swoim ponownym zaprzysiężeniu. Polskie MSZ ma nawet prowadzić z Amerykanami rozmowy nt. oferty gospodarczej dla wsparcia „nowej Białorusi”.
Do sprawy odniósł się poseł Konfederacji Krystian Kamiński. „MSZ 'odnotowało’, że Łukaszenko nie jest legalnym prezydentem Białorusi. Nie wypraszamy ambasadora, nie zrywamy relacji, wiążą nas te umowy co i wczoraj, z państwem, którego przywódcą pozostanie Łukaszenko. To polityczna manifestacja bez prawno-międzynarodowych skutków” – napisał na Twitterze.
Według Kamińskiego kroki jakie podjęło MSZ przekreśla naszą polityczną rolę na Białousi. „Roli takiej nie można odegrać w sytuacji, gdy popiera się tylko jedną stronę ucinając kanał komunikacji wyższego szczebla z drugą stroną i tą, która trzyma tam władze” – tłumaczył.
.@MSZ_RP "odnotowało", że Łukaszenko nie jest legalnym prezydentem Białorusi. Nie wypraszamy ambasadora, nie zrywamy relacji, wiążą nas te umowy co i wczoraj, z państwem, którego przywódcą pozostanie Łukaszenko. To polityczna manifestacja bez prawno-międzynarodowych skutków. 1/5
— Krystian Kamiński 🇵🇱 (@K_Kaminski_) September 24, 2020
„Rewolucji na Białorusi nie będzie, będzie ewolucja” – zaznacza poseł. Ocenił też, że zdaniem PiS-u polską rolą jest wyłącznie wspieranie opozycji za wschodnią granicą. Z tym, że jest jeden problem. Opozycja, ta „stara”, która przez lata wspierana była przez Warszawę, w obecnej sytuacji nie odgrywa żadnej roli.
„Jednak stara opozycja w jaką włożyliśmy przez kilkanaście lat miliony, w tych protestach nie odgrywa żadnej roli, a nowa to ludzie, którzy zbudowali swoją pozycję bez nas, a niektórzy, jak Cepkało nas lekceważą” – zaznaczył Kamiński, odwołując się do osoby byłego białoruskiego dyplomaty i niedoszłego kontrkandydata Łukaszenki.
„Generalnie w kantorze polityki międzynarodowej bezwarunkowe wsparcie jest w niskiej cenie i rzadko jest wymienialne na walutę wdzięczności. Rząd PiS liczy jednak na wdzięczność środowisk, których akuszerem nie był, których dobrze nie zna i które nie muszą na nim polegać. Uprawiając na kierunku białoruskim politykę w ten sposób jak uprawia ją PiS, owa domniemana wdzięczność za wsparcie opozycji ma być głównym aktywem. Przerabialiśmy to już i przy okazji Litwinów, i Ukraińców, w przypadku których uprzedzająca ustępliwość nie doczekała się żadnej wdzięczności” – podsumował.


![Makabryczne odkrycie w Hucie Pieniackiej. Szczątki Polaków „w nieładzie, bez trumien, noszą ślady nadpaleń i urazów” [FOTO] Kadr z filmy "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: materiały prasowe.](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/07/wolyn_1943_smarzowski_film-100x70.jpg)





