Nie miała maseczki i nie wpuścili jej do Leroy Merlin, więc założyła… majtki na twarz. Film stał się hitem internetu [WIDEO]

Kobieta nie miała maseczki, więc założyła majtki.
Kobieta nie miała maseczki, więc założyła majtki. (Fot. Facebook/screen)

Pani Agata nie została wpuszczona do sklepu budowlanego Leroy Merlin w Pile, bo nie miała maseczki. Założyła więc na twarz… majtki. Sanepid jest zadowolony, bo w ten sposób kobieta rzekomo ochroniła siebie i innych przed koronawirusem.

„Znajduję się w Pile, w sklepie Leroy. Nie zostałam wpuszczona do sklepu tylko dlatego, że nie posiadam żadnego zasłonięcia twarzy. Takowe zasłonięcie twarzy posiadam. Nie liczy się materiał, nie liczy się w jaki sposób będzie zakryta twarz. Ma twarz być zakryta, więc w taki o to sposób na teren sklepu zostałam wpuszczona” – mówi na nagraniu pani Agata.

Film udostępniła na Facebooku. Nagranie niemal z miejsca stało się hitem internetu. Głos w sprawie zabrał nawet poznański sanepid.

„Jeśli ta pani chciała, to włożyła majtki. Wytyczne są takie, że muszą być zasłonięte usta oraz nos. A skoro dopuszczalne jest zasłonięcie ich szalikiem, bandaną czy chustą, to chociaż można się śmiać, to mogą być też zasłonięte majtkami. Czym różnią się majtki od np. szalika? Jeśli ktoś chce zakładać majtki do zasłonięcia twarzy, to może, bo faktycznie będzie miał ją zasłoniętą, zgodnie z wytycznymi” – mówi Cyryla Staszewska, rzecznik sanepidu w Poznaniu, którą cytuje „Polska The Times”.

Sytuację skomentował również Jacek Wilk, polityk Konfederacji. „No dobra, dziś – dla odmiany – pośmiejemy się z #obłęd2020. Czy ten pojedynczy protest przekształci się w masowe demonstracje?Jest już nawet nazwa akcji: „Chcecie maseczki – ściągam majteczki!” – napisał na Twitterze.

Sama pani Agata do filmu zamieściła następujący komentarz: „Materiał primasort, śmierdzących bąków też nie przepuszcza, chroni mnie tak samo jak maseczka przed śmiercionośnym wirusem „pis-cov-19”. Chciałabym również zaznaczyć, że pracownicy mają maseczki założone głównie na brody tak jak i reszta klientów na sklepie. Nikt im uwagi nie zwraca. Absurd goni absurd, a kierownik sklepu ściga za mną i pilnuje abym miała założoną „maskę” na twarzy. Oczywiście kierownik tej placówki nie potrafił podać mi oczywistego braku podstawy prawnej na temat tej ustawy srovidowej i zarządzenia nakazujacego noszenie kagańca w miejscach gdzie świrus się cudem nie roznosi. Praca pracą, ale sami urągacie swojej inteligencji”.

Materiał primasort, śmierdzących bąków też nie przepuszcza, chroni mnie tak samo jak maseczka przed śmiercionośnym wirusem "pis-cov-19". Chciałabym również zaznaczyć, że pracownicy mają maseczki założone głównie na brody tak jak i reszta klientów na sklepie. Nikt im uwagi nie zwraca. Absurd goni absurd, a kierownik sklepu ściga za mną i pilnuje abym miała założoną "maskę" na twarzy. Oczywiście kierownik tej placówki nie potrafił podać mi oczywistego braku podstawy prawnej na temat tej ustawy srovidowej i zarządzenia nakazujacego noszenie kagańca w miejscach gdzie świrus się cudem nie roznosi. Praca pracą, ale sami urągacie swojej inteligencji.

Opublikowany przez Agatę Głogowską Sobota, 29 sierpnia 2020

1 KOMENTARZ

Comments are closed.